Komentarze

Naszych stać na wszystko

Lech ma pierwszą drużynę, rezerwy, zespoły juniorskie i dziecięce, ma też składającą się dawnych gwiazd drużynę oldbojów. Wszystko jest tu oczywiste. No, prawie wszystko, bo w klubie nie ma jednego pierwszego zespołu. Jest ich kilka, a nikt nie wie, który z nich pokaże się w następnym meczu. Piłkarze występujący w tym samym składzie są nieprzewidywalni. Potrafią, jak ostatnio, zadziwić piękną i widowiskową grą. Potrafią też załamać fanów, wzbudzić w nich skrajne uczucia, rozhuśtać emocje.

Czytaj więcej »

Stres bez happy endu

Dwa ostatnie mecze Lecha w Warszawie miały dać nadzieję na dogonienie lidera tabeli. Oba zakończyły się identycznym wynikiem, oba przyniosły rozczarowanie, ale miały zupełnie inny przebieg. Po roku nie możemy mówić, że jakość gry Lecha jest większa, a skład mocniejszy. Jesteśmy mniej więcej w tym samym miejscu. Natomiast obecna Legia jest drużyną grającą gorzej. Mamy czego żałować. Z perspektywy roku widać, że wyciąganie wniosków nie jest mocną stroną ludzi Lecha.

Czytaj więcej »

Jedziemy po zwycięstwo!

Dla kibiców Lecha trwają właśnie najpiękniejsze chwile w roku. Zanim życie zweryfikuje nasze marzenia możemy cieszyć się wiarą w sobotnie zwycięstwo przy Łazienkowskiej, przybliżające nam upragniony tytuł Mistrza Polski. To nic, że w ostatnich miesiącach i latach przeżyliśmy niemało upokorzeń, że nasi piłkarze nie wykazują przesady w rozpieszczaniu swoich fanów. Wszystko to pójdzie w niepamięć, gdy uda się odnieść jeden z tych triumfów, które smakują najbardziej.

Czytaj więcej »

Ile zależy od trenera?

Spekulacje na temat przyszłości trenera Mariusza Rumaka nie mają żadnego sensu. Nic mu nie grozi. I nie zagrozi nawet wtedy, gdyby Lech przegrał w sobotę z Lechią a potem dał się zbić Legii. Dla właściciela klubu wymiana trenera byłaby ostatecznością, na którą zdecydowałby się tylko w sytuacji bez wyjścia. Do tego ciągle daleko. Kibice zahartowali się. Byle jaka klęska ich nie załamie.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Rzut okiem na – ”o mało co wygraną” w Łodzi.

Zaczęło się miło – było pewne prowadzenie 2:0 – a skończyło się jak zwykle czyli nieoczekiwanym remisem. Tak krótko można scharakteryzować mecz Kolejorza z Widzewem. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Do 60-tej minuty było nadspodziewanie łatwo, chociaż u uważnego obserwatora mogły pojawić się wątpliwości patrząc na coraz częstsze błędy Lecha. Groźne sytuacje na swojej połowie prowokował Gostomski podając piłkę do najbliższego zawodnika nie zwracając uwagi na pressing przeciwnika. Potem do tych błędów zaczął dostrajać się Arboleda, który w rezultacie przyczynił się wydatnie do utraty obydwu bramek.

Czytaj więcej »

Lech faworytem? Tak. Ale tylko na papierze

Ostatnia kolejka dobrze się ułożyła dla Lecha. Wystarczy wygrać w Łodzi, by zbliżyć się do Ruchu i Wisły na punkt i do Legii na 7 punktów. Nie radzę jednak dzielić skóry na niedźwiedziu. Poziom w polskiej ekstraklasie systematycznie wyrównuje się, ale niestety w dół, a Lech nie ma drużyny, o której można powiedzieć, że skoro mierzy się z ostatnim zespołem z tabeli, to może sobie z góry dopisać trzy punkty.

Czytaj więcej »

Znów na właściwym torze?

Na podstawie meczu z Piastem Gliwice trudno stwierdzić, czy Kolejorz złapał równowagę po katastrofie w Szczecinie. Wygrał wysoko, strzelił piękne bramki, pokazał kilka ładnych i widowiskowych akcji, ale i trochę żenujących pudeł i kompletnie nieudanych zagrań. Łatwiej byłoby ocenić możliwości Lecha, gdyby spotkał się z inną drużyną niż taka, która wysokie porażki z nim ma wpisane w geny.

Czytaj więcej »

Ktoś nas nabiera

Kilka dni temu, oglądając w akcji naszych byłych przeciwników, wróciliśmy do pięknych wspomnień. Trudno uwierzyć, że Lech miał na rozkładzie Dnipro Dniepropietrowsk, Juventus, Red Bull Salzburg, Manchester City. Wydawało się, że Kolejorz skazany jest na sukcesy, na stały postęp. Ostatnie wydarzenia pokazały gdzie jest dziś, a gdzie jego byli rywale. O Manchesterze nie ma co wspominać, bo to inna dyscyplina sportu. Natomiast Dnipro, drużyna z tej samej półki, co dawny Lech, pokonało w Lidze Europy Tottenham. Juventus niepodzielnie rządzi w silnej lidze włoskiej. Red Bull na wyjeździe zdemolował Ajax Amsterdam. A Lech? Lech dał się zdemolować Pogoni Szczecin.

Czytaj więcej »