Rzut okiem na – ”o mało co wygraną” w Łodzi.

rzut_okiem02.jpg

Zaczęło się miło – było pewne prowadzenie 2:0 – a skończyło się jak zwykle czyli nieoczekiwanym remisem. Tak krótko można scharakteryzować mecz Kolejorza z Widzewem. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Do 60-tej minuty było nadspodziewanie łatwo, chociaż u uważnego obserwatora mogły pojawić się wątpliwości patrząc na coraz częstsze błędy Lecha. Groźne sytuacje na swojej połowie prowokował Gostomski podając piłkę do najbliższego zawodnika nie zwracając uwagi na pressing przeciwnika. Potem do tych błędów zaczął dostrajać się Arboleda, który w rezultacie przyczynił się wydatnie do utraty obydwu bramek.

Kompromitacja w Łodzi. Lechowi na punktach nie zależało?

Prowadzić w połowie drugiej połowy z ostatnią drużyną w lidze dwoma bramkami i nie wygrać? Lechowi taka sztuka się udała, choć wszystkie statystyki wskazywały na jego przewagę, a marnie grający przeciwnik mógł liczyć tylko na cud. Najłatwiej byłoby zwalić winę na pechowe żółte koszulki (na zdjęciu). To jednak nie był pech. To było ciężkie frajerstwo.

Lech faworytem? Tak. Ale tylko na papierze

Ostatnia kolejka dobrze się ułożyła dla Lecha. Wystarczy wygrać w Łodzi, by zbliżyć się do Ruchu i Wisły na punkt i do Legii na 7 punktów. Nie radzę jednak dzielić skóry na niedźwiedziu. Poziom w polskiej ekstraklasie systematycznie wyrównuje się, ale niestety w dół, a Lech nie ma drużyny, o której można powiedzieć, że skoro mierzy się z ostatnim zespołem z tabeli, to może sobie z góry dopisać trzy punkty.

Rozgrywki Wiara Lecha Ligi za pasem

Już za tydzień, 17 marca startuje wiosenna edycja Wara Lecha Liga. Zapisy przyjmowane są od początku roku, ale jeszcze się nie zakończyły. Można zgłaszać udział drużyny do końca marca. Liczba miejsc jest jednak ograniczona (maksymalnie 57), więc warto się z tym pospieszyć. Zgłoszenia przyjmowane są pod adresem mailowym: liga@wiaralecha.pl lub poprzez oficjalny profil na fb: www.facebook.pl/wlliga. Tam też można uzyskać niezbędne informacje.