Niezrozumiała wydaje się być decyzja o zdjęciu Teodorczyka, który był najbardziej kreatywnym zawodnikiem w poznańskiej ofensywie. Wprowadzony za niego Kownacki tym razem zginął w tłoku i niczym szczególnym się nie popisał. Patrząc na Linettego zaczynam się zastanawiać czy decyzja o pozostaniu w polskiej lidze jest dla niego dobra. Rok temu zachwycaliśmy się młodym, zdolnym chłopakiem a dzisiaj mamy już ligowego rzemieślnika. Zagrał piękną asystę do Teodorczyka a następnie powybijał Panu Bogu wszystkie szyby w Jego łódzkiej willi pudłując niemiłosiernie w kilku próbach oddania strzału. W ciągu ostatniego roku ten chłopak nie rozwinął się piłkarsko. Konsekwentnie zmierza w stronę ligowej szarzyzny. Śmiem twierdzić, ze dla dobra jego talentu powinien jak najszybciej wyjechać z kraju i rozwijać się pod okiem trenerów niemieckich czy angielskich ogrywając się w lepszej od naszej lidze.
Podobnie powinien postąpić Kownacki, póki jeszcze nie nabierze złych nawyków od starszych kolegów. Matura nie powinna tu być priorytetem. Co z matury, jeśli jednocześnie zmarnuje życiową szansę zostania dobrym piłkarzem? Przykład Wojtka Szczęsnego powinien tu być wzorem dla młodego chłopaka. Następnego dnia pewnie piłkarze wspomną o wyciągnięciu wniosków, trener powie coś o dekoncentracji spowodowanej wysokim prowadzeniem i skieruje naszą uwagę na mecz z Podbeskidziem. Jako formę zajęć przed meczem z „Góralami” proponuję obejrzeć ostatni ich mecz w Poznaniu i trochę zadumy nad tym, czy w piątek tylko cud może nam odebrać jakieś punkty.




