Lech Poznań

Bezradny jak Lech

W Kielcach Lech stracił punkty, kilku piłkarzy i opinię drużyny ambitnej, potrafiącej skutecznie atakować. Grając w osłabieniu przez niemal cały czas nawet nie próbował przyspieszyć. Gra na wynik bezbramkowy nie opłaciła się. Jedyna bramka meczu padła w 88 minucie, po jednym z kilkudziesięciu dośrodkowań Korony i braku komunikacji między Arboledą i Gostomskim, którzy zresztą wcześniej grali bardzo dobrze, szczególnie bramkarz. Korona zwycięstwo zawdzięcza błędowi Kamińskiego, bojaźliwej grze i kunktatorskiej taktyce Lecha, kłopotom ze wzrokiem sędziego Marcina Borskiego, który nie ukarał Jovanovicia i Pylypczuka czerwonymi kartkami za ewidentne faule.

Czytaj więcej »

Wykopmy polityków ze stadionów!

Prezes Legii grozi, że jego drużyna, w proteście przeciwko politycznej akcji wojewody mazowieckiego, nie wyjdzie na mecz z Ruchem. Złośliwi twierdzą wprawdzie, że będzie to trzeci kolejny mecz, w którym legioniści nie podejmują gry, ale w tym przypadku trudno Bogusławowi Leśnodorskiemu nie przyznać racji. Zamykanie całego stadionu w odwecie za odpalenie na poprzednim meczu dwudziestu rac jest kompletnym idiotyzmem. Wojewoda jest szkodnikiem. Na polityczne zamówienie pozbawia ludzi rozrywki, niszy polski sport, psuje futbolowy biznes.

Czytaj więcej »

Zgniłozielony problem Lecha

Ligowi trenerzy, preferujący grę siłową i długie podania „na aferę”, obawiający się szybkiego i technicznego rozgrywania akcji przez Lecha, zacierają ręce. Przyjadą na Bułgarską, by postawić własne warunki. Prawdopodobnie wymiana trawy na tutejszym boisku nastąpi dopiero w cieplejszej porze roku. Do tego czasu piłkarze Lecha tylko na wyjazdach pokażą piłkę, którą lubią i która zapewnia im przewagę nad przeciwnikiem.

Czytaj więcej »

Hiszpańska szkoła futbolu wystarczy na Lecha?

Ledwo przeboleliśmy stratę punktów i pokaz antyfutbolu w meczu z Zagłębiem Lubin a trzeba jechać do Kielc, by powalczyć o wyjazdowe zwycięstwo. Lech tam przeważnie wygrywał, ale w tym sezonie niczego nie można być pewnym. Trzeba mieć szczęście, by dobrze wytypować wynik tego spotkania. Lecha stać na wszystko. Także Korona Kielce jest nieprzewidywalna. Władze tego klubu zdecydowały się na trenerski eksperyment hiszpański, z niezłym skutkiem.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

„Rzut okiem” – na boiskowe wyczyny Lecha.

 

Patrząc na liczbę strzelonych bramek Górnikowi i Ruchowi oraz pogrom Cracovii na jej boisku można było nabrać optymizmu i uwierzyć w słowa trenera, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a forma będzie właśnie w listopadzie. Tylko dlaczego teraz a nie wcześniej, kiedy walczyliśmy o Ligę Europejską czy Puchar Polski? To pytanie na które odpowiedź zna tylko autor tej teorii.

Czytaj więcej »

Piłka na smutno

W andrzejkowy wieczór przy ulicy Bułgarskiej ujrzeliśmy niewesoły obraz polskiej piłki. Kto miał pecha tam być nie może się dziwić, że polskie kluby ośmieszają się w europejskich rozgrywkach a reprezentacja pikuje w rankingu FIFA i jest wyprzedzana przez kolejne egzotyczne „potęgi”. Światowy futbol idzie do przodu, poziom się wyrównuje. Futbolowe potęgi wznoszą się na wyżyny, a najsłabsi robią wszystko, by dołączyć przynajmniej do średniaków. I tylko Polska pozostaje poza konkurencją. Widać u nas wszystko oprócz postępu.

Czytaj więcej »

Kopanina na klepisku

Lech zremisował 1:1 z Zagłębiem Lubin po meczu beznadziejne słabym. Równie dobrze mógł przegrać, bo nie był lepszy w żadnym piłkarskim elemencie. Poznańskie boisko osiągnęło już stan sprzed Euro 2012, a nawet gorszy, ale nie zmuszało ono piłkarzy Lecha do niecelnych podań, podejmowania złych wyborów, wycofywania piłek ze środka boiska do bramkarza. To nieprawda, że nie mogą ustabilizować formy. Obie połowy w ich wykonaniu były równie złe. Z żelazną konsekwencją wszystkie domowe mecze zaczynają tak, jakby chcieli wyprowadzić widzów z równowagi.

Czytaj więcej »

Jak nie wpaść w pułapkę?

Piłkarze Lecha wysoko zawiesili sobie poprzeczkę, ale w meczu z Zagłębiem nie będzie łatwo powtórzyć sukcesu z Krakowa. Na wysokie zwycięstwo raczej nie ma co liczyć, dobrze by było wygrać choćby minimalnie. Fachowcy pojedynek z jedną z najsłabszych w lidze drużyn określają jak mecz-pułapka. Z pewnością goście nie pokażą przy Bułgarskiej otwartej gry, bo znają ofensywną siłę Lecha, ale po ostatnich niepowodzeniach i fali krytyki będzie im zależało na punktach jak nigdy dotąd. Mają szybkich, potrafiących wyprowadzać kontry piłkarzy.

Czytaj więcej »

Paulus Arajuuri wzmocni Lecha wiosną

Jego atutem jest siła i szybkość. Ma za sobą występy w piłkarskiej reprezentacji Finlandii. Narodowym sportem jest tam hokej, ale on od czwartego roku życia grał w piłkę. Jego idolem był Jari Litmanen, potem Sami Hyppia, teraz nie wzoruje się na nikim. Podoba mu się miasto, stadion, atmosfera, klubowa infrastruktura. Odczuwa jeszcze skutki kontuzji, ale w styczniu, gdy zacznie z Lechem treningi, będzie na sto procent zdrowy. Nie można go nazwać zimnym, zdystansowanym, niedostępnym Finem. Jest bezpośredni, łatwo nawiązuje kontakt, często się uśmiecha.

Czytaj więcej »