Mateusz Możdżeń żegna się z Lechem
Nie zaakceptował propozycji rocznego kontraktu proponowanego przez Lecha. Jak mówi, nie satysfakcjonowały go ani zarobki, ani długość umowy, ani brak uzgodnień w sprawie pozycji na boisku. Decyzję podjął w przeddzień sparingu z Lechią. – Nie dogadaliśmy się. To się zdarza, ale pozostaje żal, bo Lech to dla mnie klub wyjątkowy. Zawsze będę czuł wobec niego szacunek i wielki sentyment. Zaistniałem w piłce tylko dzięki Lechowi – mówi piłkarz.