Wydarzenia

Zadanie Lecha: uniknąć blamażu

Nikt w Lechu nie bierze poważnie pod uwagę możliwości odpadnięcia z Ligi Europy, mimo iż estońska drużyna wygrała pierwszy mecz, a trauma po litewskiej kompromitacji do dziś nie ustąpiła. Najbardziej zdziwieni wynikiem pierwszego meczu są Estończycy. Zdają sobie sprawę z przepaści finansowej i sportowej dzielącej obie drużyny. Mają jednak nadzieje na wyeliminowanie faworyta. W Estonii zainteresowanie poznanskim meczem jest zerowe.

Czytaj więcej »

Osłabienie Lecha. Znów staw skokowy

Na pozycji defensywnego pomocnika Lech ma tylko dwóch wartościowych piłkarzy – Łukasza Trałkę i Karola Linettego. To najsłabiej obsadzona formacja w drużynie Mariusza Rumaka. Jak na złość na co najmniej trzy tygodnie, jak informuje oficjalny serwis klubowy, ze składu wypadł Linetty. Doznał urazu więzadła trójgraniastego w stawie skokowym.

Czytaj więcej »

Kalju Nomme (ledwo) wygrywa w lidze

Przeciwnik Lecha w eliminacjach Ligi Europy, Kalju Nomme z Estonii, w poniedziałkowy wieczór wygrał na wyjeździe z przedostatnią drużyną tabeli – Sillamae Kalev 3:2. Gospodarze prowadzili, jednak tuż przed końcem pierwszej połowy wyrównał Martin Wunk. Na prowadzenie gości wyprowadził Hidetoshi Wakui. Znów zrobił się remis, ale w końcówce gola dla Kalju Nomme strzelił Felipe Nunes.

Czytaj więcej »

Wielka radość na smutnym stadionie

Trenerzy Lecha i Piasta Gliwice byli zgodni. Rozgrywanie piłkarskich spotkań bez udziału publiczności to zjawisko nienormalne. Angel Perez Garcia nigdy w czymś takim nie uczestniczył. W jego kraju nie było takiego przypadku. Podkreślał, że kibice to uczestnicy widowiska, piłkarze grają dla nich, a nie dla siebie. Mariusz Rumak stwierdził, że mecz był smutnym wydarzeniem. Nie chciałby nigdy brać udziału w podobnym.

Czytaj więcej »

Brawo Bartek!

„Ślusarz” nie zapomniał, jak się strzela bramki w ekstraklasie. Dziś zdobył taką, która smakuje najbardziej – na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Stało się to w końcówce pierwszej połowy, a bramka „do szatni” ustawiła resztę meczu. Legia nie potrafiła odrobić straty. Atakowała równie nieudolnie, jak w niedawnym meczu pucharowym przeciwko amatorom z Irlandii. GKS Bełchatów zasłużenie zdobył trzy punkty.

Czytaj więcej »

Piłkarze na boisku, doping spoza trybun

To była inicjatywa Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań. Po tym, jak wojewoda Piotr Florek ukarał klub i kibiców zabraniając fanom wchodzenia na stadion, piłkarze Kolejorza mecz przeciwko Piastowi Gliwice rozegrają bez wsparcia kibiców z trybun. Doping będzie jednak doskonale słyszalny. Kibice zbiorą się za trybuną im. Czapczyka, gdzie ustawiony zostanie telebim. Mecz obejrzą wspólnie.

Czytaj więcej »

Wyeliminujemy Kalju? Pojedziemy do Szkocji lub na Islandię

Jeżeli Lechowi uda się odrobić stratę z Tallinna, w następnej rundzie pojedzie albo do Szkocji, albo na daleką Islandię. Przeciwnikiem będzie Motherwell lub Stjarnan. W lepszej sytuacji są teoretycznie słabsi Islandczycy, którzy na wyjeździe zremisowali 2:2. Rewanż odbyłby się przy ulicy Bułgarskiej (lub na stadionie Kadrioru w Tallinnie, jeśli Lech odpadnie). Mecze rozegrane zostaną 31 lipca i 7 stycznia.

Czytaj więcej »

Specjalność Lecha: zmazywanie plam

Który to już raz piłkarze Kolejorza obiecują rehabilitację za beznadziejny występ w poprzednim meczu? W ubiegłym sezonie zdarzało się to raz po raz, bo bolesnych wpadek było rekorodowo dużo. Mieliśmy nadzieję, że to nie wróci. Każdemu zdarzy się słabszy występ, ale takiej firmie, jak Lech Poznań po prostu nie przystoi kompromitować się tak często. Tymczasem już pierwszy mecz ligowy to okazja do zmycia plamy po Tallinnie, który może stać się takim samym symbolem fatalnej postawy Lecha, jak Wilno, Grudziądz, Legnica.

Czytaj więcej »

Koszmar powraca. Lech przegrał w Tallinie

Jak przegrać mecz, w którym gra się z przeciwnikiem zdecydowanie słabszym i przez prawie cały czas ma się dużą przewagę? Lech potwierdził, że nie ma dla niego niczego niemożliwego. Grał nieskutecznie, atakował monotonnie, nie miał w składzie napastnika, który potrafiłby choć jedną akcję zamienić na bramkę. Czyżby czekała nas powtórka z Żalgirisu? W Wilnie Lech też przegrał 0:1 a w rewanżu bił głową w mur. To nie może zdarzyć się jeszcze raz!

Czytaj więcej »