Mecz z Piastem przy pustym stadionie?

Podczas ostatniego meczu rozegranego przez Lecha na własnym stadionie, przeciwko Ruchowi Chorzów, kibice z Kotła pokazali efektowną oprawę. Jej elementem było odpalenie kilkunastu rac, więc do akcji przystąpili policja i wojewoda. Dowiedli jednak, że w tym państwie wszytko stoi na głowie. Mówiąc językiem ministra spraw wewnętrznych – państwo istnieje tylko teoretycznie. Wojewoda Piotr Florek postawił władzom Lecha warunek nie do spełnienia. Domaga się, by klub ukarał wszystkich, którzy przebywali w Kotle.

Przegrany pierwszy sparing

Podbeskidzie Bielsko-Biała nigdy nie było ulubionym przeciwnikiem Lecha. Jeżeli z nim wygrywa, to minimalnie, bardzo się męcząc. W pierwszym sparingu podczas zgrupowaniu w Opalenicy uległ mu 1:2 pokazując tylko kilka składnych akcji i wiele niedoskonałości w grze. Zawodnicy po meczu podkreślali, że są wyczerpani ciężkimi treningami, daleko im do świeżości. Obiecują ciekawszą grę w meczu przeciwko Lechowi z 2004 roku na INEA Stadionie.

Sobota wspomnień przy Bułgarskiej

Piotr Reiss i jego koledzy z drużyny, która w 2004 roku zdobyła Puchar Polski będą głównymi bohaterami wydarzeń odbywających się w sobotę na INEA Stadionie. – To ostatnia możliwość obejrzenia w akcji drużyny, która w 2004 roku odniosła wielki i niespodziewany sukces – zachęca Radosław Majchrzak, ówczesny prezes Lecha. – To będzie gratka dla całych rodzin, bo pokażą się nie tylko wybitni piłkarze, ale i znani artyści – dodaje Piotr Reiss.