Lech Poznań

Akademia Lecha Poznań z medycznym wsparciem

Rehasport Clinik, jedyny polski ośrodek medyczny z akredytacją FIFA, od lat współpracuje z Lechem. Teraz związek ten będzie jeszcze ściślejszy – klinika jest partnerem także Akademii Lecha Poznań. Młodzi sportowcy otrzymają pełną opiekę medyczną, monitorowanie obciążeń, mogą też liczyć – także ich rodziny – na szkolenia dotyczące diety, suplementacji. – To modelowe działanie, jakim powinna być objęta młodzieżowa piłka – mówi dr Witold Dudziński, prezes Rehasport Clinic.

Czytaj więcej »

Pogoń gra ostatnio słabo. Ale czy wystarczająco słabo, by Lech wreszcie wygrał?

Sobotni przeciwnik Lecha był objawieniem rozgrywek ligowych i długo utrzymywał się w ścisłej czołówce tabeli, przestał jednak wygrywać mecze. Nigdy jeszcze nie zwyciężył w grupie mistrzowskiej, na dodatek trener Michniewicz ma problemy z zestawieniem obrony. Wcale to nie znaczny, że Kolejorz jedzie do Szczecina po pewne punkty, bo wiosną zawodzi, ma problemy właściwie ze wszystkim, także z motywacją. Trzeba się mocno wysilić, by po tym meczu w walce o europejskie puchary wciąż być w grze.

Czytaj więcej »

W finale w barwach tradycyjnych

Lech wygrał losowanie i w finale Pucharu Polski właśnie on będzie gospodarzem. Przysługuje mu więc prawo wyboru koloru strojów. Zagra w swych tradycyjnych barwach, niebiesko-białych. Koszulki będzie miał niebieskie, a spodenki i getry białe. Natomiast Legia wystąpi w swym komplecie rezerwowym, wykorzystywanym wtedy, gdy nie może ubrać się całkiem na biało. Gdyby trzeba było określić kolor strojów legionistów, to najbliżej mu do zielonego.

Czytaj więcej »

Gergo Lovrencsics żegna się z Lechem

Jak było do przewidzenia, węgierski skrzydłowy, któremu po sezonie kończy się kontrakt z Lechem, nie przedłuży go. Nieoficjalnie wiadomo, że otrzymana od klubu propozycja finansowa nie usatysfakcjonowała go. Prawdopodobnie wróci na Węgry. W Mistrzostwach Europy, które rozpoczną się w czerwcu we Francji, wystąpi jednak w swej reprezentacji – o ile się do niej zakwalifikuje – jako zawodnik Lecha Poznań.

Czytaj więcej »

Popis nieudolności. Sezon prawie stracony

Właśnie przez taką postawę drużyny coraz mniejsza liczba widzów przychodzi na Bułgarską. W meczu z Piastem piłkarze Lecha zagrali na nosie tym, co jeszcze chcą ich oglądać. Mieli mecz pod kontrolą, prowadzili dwoma bramkami, ale odpuścili, przestali walczyć, jakby udzieliła im się mentalność charakterystyczna od kilku lat dla tego klubu. Mimo wszystko warto było pojawić się na trybunach – by zobaczyć, jak potrafi grać drużyna zbudowana umiejętnie, choć za niewielkie pieniądze i dobrze prowadzona. Piast jest aktualnie od Lecha dużo lepszy.

Czytaj więcej »

Kto zagra z Piastem? Wybór jest duży

Z podstawowych zawodników Lecha tylko Lovrencsics wciąż ma kłopoty zdrowotne – leczy mięsień łydki. Także kontuzjowany w meczu rezerw Kamil Jóźwiak nie może grać, ale ten młody piłkarz wchodzi na boisko na krótko. Spośród pozostałych można stworzyć alternatywne jedenastki. Z pewnością trener Lecha nie wystawi identycznej drużyny jak ta, co w piątek grała w Warszawie, ale i nie dokona radykalnego jej przemeblowania.

Czytaj więcej »

Żarty się skończyły. Teraz trzeba wygrywać

Wszystko wskazuje, że walka o miejsca dające start w Lidze Europy toczyć się będzie do samego końca. Każda kolejka przyniesie przetasowanie tabeli, każde zwycięstwo, przy porażce największych rywalki, będzie na wagę złota. We wtorkowym spotkaniu z Piastem Lech musi potwierdzić zwyżkę formy, widoczną w meczu przeciwko Legii, ale tym razem zdobycie trzech punktów jest obowiązkiem.

Czytaj więcej »

Rezerwy Lecha straciły punkty

Zwycięski marsz młodych piłkarzy Lecha II został zatrzymany w Swarzędzu. Tamtejsza Unia mocno się postawiła, prowadziła po bramce z rzutu karnego, była bliska zwycięstwa, nie dowiozła go jednak do końca. Drużyna Ivana Djurdjevicia nie wysiliła się zanadto w tym spotkaniu. Oby szybko wróciła do zwycięstw i pościgu za Wartą. Jest tuż za nią w trzecioligowej tabeli, ale może spaść na trzecie miejsce, jeżeli swój mecz wygra Pelikan Niechanowo.

Czytaj więcej »

Waleczne serca? Towar deficytowy

Gdyby Liverpool podszedł do ostatniego meczu tak, jak potem Lech do meczu z Legią na Łazienkowskej, nie byłoby sensacyjnego powrotu do gry, odwrócenia historii. Bez hartu ducha i odrobiny szaleństwa niczego wielkiego w futbolu się nie dokona. Dotoczy to każdego szczebla, także zarządzania klubem piłkarskim. Kto snuje opowieści o biznesowym prowadzeniu spółki sportowej i nie kierowaniu się emocjami, a swoją rolę ogranicza do pilnowania budżetu, powinien zdać sprzęt i sprawdzić się w innej branży.

Czytaj więcej »