Popis nieudolności. Sezon prawie stracony
Właśnie przez taką postawę drużyny coraz mniejsza liczba widzów przychodzi na Bułgarską. W meczu z Piastem piłkarze Lecha zagrali na nosie tym, co jeszcze chcą ich oglądać. Mieli mecz pod kontrolą, prowadzili dwoma bramkami, ale odpuścili, przestali walczyć, jakby udzieliła im się mentalność charakterystyczna od kilku lat dla tego klubu. Mimo wszystko warto było pojawić się na trybunach – by zobaczyć, jak potrafi grać drużyna zbudowana umiejętnie, choć za niewielkie pieniądze i dobrze prowadzona. Piast jest aktualnie od Lecha dużo lepszy.
Kto zagra z Piastem? Wybór jest duży
Z podstawowych zawodników Lecha tylko Lovrencsics wciąż ma kłopoty zdrowotne – leczy mięsień łydki. Także kontuzjowany w meczu rezerw Kamil Jóźwiak nie może grać, ale ten młody piłkarz wchodzi na boisko na krótko. Spośród pozostałych można stworzyć alternatywne jedenastki. Z pewnością trener Lecha nie wystawi identycznej drużyny jak ta, co w piątek grała w Warszawie, ale i nie dokona radykalnego jej przemeblowania.