Komentarze

Rzut okiem na… grę bez napastników

rzut_okiem02.jpg

Brak napastników to temat w Lechu znany jeszcze od momentu odejścia Rudnevsa z małą przerwą na epizod Robaka. W Białymstoku problem ten osiągnął kumulację jak w Lotto stawka powyżej 20 milionów. Nicki Bille to naładowany energią taran, który biega bez sensu, piłka mu przeszkadza a do tego jeszcze po zakończonej akcji lubi człapać przez dłuższą chwilę za plecami obrońców przeciwnika, jakby nie wiedział, że będąc na takim spalonym uniemożliwia rozegranie szybkiej kontry swojemu zespołowi. Taki już jego urok jako napastnika, który napastnikiem może być – co najwyżej – w jakiejś lidze regionalnej.

Czytaj więcej »

A jednak potrafią! Pójdą za ciosem?

Po tak pięknym zwycięstwie nie ma co wybrzydzać, ale oprócz wielkiej radości pozostaje nutka niedosytu. Legia była słaba jak nigdy. Można było zapisać się w historii i wygrać z nią rekordowo wysoko. Dołożenie kilku bramek nie miałoby bezpośredniego wpływu na walkę o mistrzostwo. Tak wielkie upokorzenie pozostawiłoby jednak po sobie ślad. Przełożyłoby się na układy panujące w klubie z Łazienkowskiej, a pozytywnej reakcji z pewnością by nie było.

Czytaj więcej »

Kamil Jóźwiak w zawieszeniu. Przedłuży kontrakt z Lechem?

Jeszcze kariera Kamila Jóźwiaka na dobre się nie zaczęła, a znalazła się na zakręcie. Młody skrzydłowy Lecha przestał pojawiać się w ekstraklasie. Trener Nenad Bjelica wyjaśnił, że zawodnik chce być traktowany na innych warunkach niż jego poprzednicy, którzy w Poznaniu się wypromowali i trafili do najlepszych lig europejskich. Kontrakt Jóźwiaka kończy się w czerwcu. Piłkarz ociąga się z jego przedłużeniem.

Czytaj więcej »

Kluczowy tydzień Lecha. Zrehabilituje się czy pogrąży?

Lepiej nie myśleć, co się stanie, jeżeli w niedzielę Lech, na wypełnionym kibicami stadionie, nie podejmie walki z Legią, nie potrafi skonstruować ani jednej sensownej akcji ofensywnej zakończonej strzałem, sromotnie przegra. Dymisja trenera nie wchodzi w grę, mimo iż w niemal wszystkich polskich klubach byłaby ona nie do uniknięcia. Możliwe są jednak inne nieciekawe scenariusze.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Rzut okiem na… dołek Kolejorza.

Trener Bjelica zaskoczył na konferencji prasowej, kiedy w minutowym komentarzu przyznał, że nie wie, co powiedzieć na temat gry jego zespołu. Nie myślał, że nadal będzie tak źle. Takie słowa trenera budzą niepokój, bo świadczą, że albo trener nie ma porozumienia z zawodnikami, albo popełnił błędy w przygotowaniu do sezonu, albo polityka kadrowa okazała się jednym wielkim niewypałem. Wydaje mi się, że na obecny moment trzy powyższe przyczyny złożyły się na katastrofalną grę Kolejorza, a kwestią dyskusyjną pozostaje określenie ich indywidualnego udziału w tym nieszczęściu.

Czytaj więcej »

Słabość przyszła w najgorszym momencie

Nikt już nie ma wątpliwości, że z Lechem dzieje się źle. Wysoka pozycja w tabeli była myląca, drużyna uzyskiwała wyniki lepsze niż jej gra. Wystarczyło stanąć przeciwko Śląskowi, który jest ostatnio jednym z lepszych zespołów, by na jaw wyszła cała słabość ekipy Bjelicy. Nic nie rokuje poprawy, a trzeba zagrać serię spotkań z drużynami klasowymi. To się może źle skończyć. Trzeba wierzyć w drużynę, której się kibicuje, ale wszystkie fakty świadczą przeciwko niej, a zwłaszcza jej trenerowi.

Czytaj więcej »

Mamy lidera, ale dumni z niego nie jesteśmy

Lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym. Lepiej zagrać porywający mecz i odnieść zwycięstwo niż pokazać grę beznadziejną i sromotnie przegrać. To oczywiste, ale nie zawsze jedno z drugim się łączy. Od piątkowego wieczoru trwają dyskusje, co dla Lecha ważniejsze: zwycięstwo po grze, której nie można oglądać bez rumieńca wstydu za piłkarzy biegających w niebieskich koszulkach, czy piękna gra, po której można być dumnym, ale i zmartwionym, bo punktów nie przyniosła.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Rzut okiem na… fotel lidera

Fotel lidera? Brzmi bardzo ładnie. Pachnie sportowym sukcesem, wysokim poziomem własnych umiejętności, zapowiedzią przyszłego triumfu. Lech siedzi w fotelu lidera Ekstraklasy. Czy to powód do radości i dumy dla jego kibiców, piłkarzy, władz klubu? Na pozór tak, ale tylko na pozór.

Czytaj więcej »

Nie jest źle, ale musi być lepiej. Dużo lepiej

Siedem rozegranych meczów, czyli niemal połowa rundy jesiennej to dobry czas na podsumowanie postawy Lecha. Wynik dużo lepszy niż gra – tak można pomyśleć, gdy patrzy się na tabelę ekstraklasy. Kolejorz plasuje się na pierwszym miejscu, mimo iż mankamentów w jego grze nie brakuje. To napawa optymizmem, bo gdy nastąpi zdecydowana poprawa, rywale będą ustępować zdecydowanie. Jeżeli jednak jej nie będzie, sytuacja zrobi się nieciekawa, wszak konkurenci, z Legią na czele, nie mogą grać jeszcze gorzej niż ostatnio.

Czytaj więcej »