Mamy lidera, ale dumni z niego nie jesteśmy
Lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym. Lepiej zagrać porywający mecz i odnieść zwycięstwo niż pokazać grę beznadziejną i sromotnie przegrać. To oczywiste, ale nie zawsze jedno z drugim się łączy. Od piątkowego wieczoru trwają dyskusje, co dla Lecha ważniejsze: zwycięstwo po grze, której nie można oglądać bez rumieńca wstydu za piłkarzy biegających w niebieskich koszulkach, czy piękna gra, po której można być dumnym, ale i zmartwionym, bo punktów nie przyniosła.