Poprzednią rundę Kamil Jóźwiak spędził na wypożyczeniu w GKS Katowice, gdzie zbierał doświadczenie grając dużo częściej niż miałby na to szanse w Poznaniu. Po powrocie do Lecha wystąpił w kilku meczach, strzelił ważne bramki, aż nastąpiła przerwa i skrzydłowy pokazywał się tylko w drużynie rezerw. Pytany o przyczynę trener Bjelica powiedział: – Bardzo chcemy, by ten piłkarz był przyszłością Lecha, ale jeśli on tego nie chce, to nie będzie. Negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu trwają.
Trener szczegółów nie zdradził, powiedział tylko, że Jóźwiak nie może być traktowany inaczej niż Karol Linetty, Tomasz Kędziora, Dawid Kownacki, Jan Bednarek. Musi zaakceptować takie warunki, jakie otrzymują wszyscy młodzi zawodnicy. Klub nie może robić wyjątków dla nikogo. Może iść drogą tych, co przed nim zostali wytransferowani do mocnych klubów, może też działać na własną rękę. W Lechu trenuje wielu świetnie zapowiadających się młodych piłkarzy, a klub zamierza wszystkich traktować tak samo. – Chcemy dobra dla Kamila i dla klubu – zapewnił Bjelica. Piłkarza Lecha reprezentuje agencja Football Manager Group.



