
Panowie, trenujcie rzuty karne!
Który Lech jest prawdziwy? Ten, który udanie rozpoczął sezon, potrafił odrabiać straty, gdy mecz się nie układał, strzelał gola za golem? Czy ten z Białegostoku,

Który Lech jest prawdziwy? Ten, który udanie rozpoczął sezon, potrafił odrabiać straty, gdy mecz się nie układał, strzelał gola za golem? Czy ten z Białegostoku,

Nie mamy prawa traktować Lecha jako zdecydowanego faworyta w jakimkolwiek meczu, stawiać na niego, mieć gwarancję, że nie zawiedzie. Nigdy. Jeżeli nawet przeciwnik będzie tak

Jest tylko jeden taki obiekt w Polsce. Od kiedy został zbudowany, Lech nie wygrał na nim ani razu. Jeździł tam jako drużyna rozpędzona, zwyciężająca, zdecydowany

Jest pięknie. Aż strach pisać dobrze o Lechu, bo wszyscy wiemy, jak gwałtownie potrafi zawieść, czasami zwyczajnie zejść na psy. Teraz obawa jest mniejsza. Maciej

Na boisko w meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa w barwach Lecha wybiegło czterech Polaków: Jakub Kamiński, Radosław Murawski, Alan Czerwiński i Bartosz Salamon. To niewiele, ale

To nie był zły wynik. Mecz – też niczego sobie, mimo licznych błędów, na jakie pozwolił sobie lider i kandydat na mistrza. W tym sezonie

Gra Lecha dobrze rokuje, pozwala wierzyć w wygranie wielu meczów i powrót do tego, co w klubie długo było zakazane – zdobywania trofeów. Natomiast z

Trener Maciej Skroża twierdzi dokładnie to samo, co każdy z jego poprzedników (z nim samym włącznie, podczas poprzedniej pracy w klubie): podczas przerwy reprezentacyjnej będzie

Liderowanie w tabeli z trzypunktową przewagą i bez porażki w sześciu meczach, z największą liczbą strzelonych bramek (tyle samo ma Śląsk), najmniejszą liczbą straconych. To