Wydarzenia

Trudny mecz Lecha w Gdańsku

Lech rozegrał w tym sezonie mnóstwo spotkań w ekstraklasie, pucharach europejskich i Pucharze Polski. Piłkarze mają prawo czuć się zmęczeni, a czeka ich jeszcze kilka tygodni meczów rozgrywanych co trzy dni. Trzeba więc grać w składzie ciągle zmienianym. W Gdańsku eksperymentów nie będzie. Trener nie postawi na zawodników, o których trzeba powiedzieć, że nie wiadomo w jakim celu zostali tu sprowadzeni i obdarzeni długimi kontraktami.

Czytaj więcej »

Lech na wyżyny się nie wzniósł. Tylko remis w Lizbonie

Warto było wygrać, by zyskać pieniądze, szansę na awans z grupy i punkty rankingowe UEFA. Priorytetem dla trenera nie było jednak wystawienie jak najmocniejszej drużyny, tylko takie gospodarowanie siłami zawodników, by najlepsi mogli zagrać już w niedzielę w Gdańsku i w środę u siebie z Wisłą. Zamiast Pawłowskiego i Hamalainena męczyli się więc na boisku Thomalla i Formella. Skutek – bezbramkowy remis z przeciwnikiem, którego można było ograć.

Czytaj więcej »

Po triumfie w Szczecinie Kolejorz wydobywa się z otchłani

Kolejorz nie jest już w strefie spadkowej. Po ograniu Pogoni, dzięki większej skuteczności i kulturze piłkarskiej, awansował tylko o jedno miejsce w tabeli, ale chcielibyśmy wierzyć, że nadrabianie dystansu do czołówki jest w toku. Do tego, by znaleźć się wśród najlepszych potrzeba dużo lepszej, a przede wszystkim pewniejszej i bardziej racjonalnej gry niż przeciwko osłabionej Pogoni, która i tak potrafiła obronie Lecha napędzić strachu.

Czytaj więcej »

Jerzy Karasiński nie żyje

Zmarł w szpitalu w Puszczykowie po ciężkiej chorobie. Był jednym z najlepszych bramkarzy w historii Lecha. Urodził się w1942 roku, był rodowitym poznaniakiem, jednak nie wychował się w Lechu lecz w Olimpii. Na Golęcinie spędziłby prawdopodobnie całą karierę, ale Lech bardzo chciał go mieć u siebie, a działacze Olimpii nie sprzeciwili się, bowiem piłkarz był wówczas poważnie chory. Gdy wyzdrowiał, zapewnił swemu nowemu klubowi wiele zwycięstw, z Kolejorzem związał się na resztę życia.

Czytaj więcej »

Zwycięstwo i awans Lecha cieszy, ale jakość gry przeraża

Lech w półfinale Pucharu Polski. Gdyby nie zwycięstwo w pierwszym meczu, trudno byłoby to osiągnąć. W rewanżu wystarczyło zremisować, a trener musi mądrze gospodarować siłami czołowych zawodników, więc zasiedli oni na ławce, a w pierwszej jedenastce zobaczyliśmy tych, na których trudno liczyć: Dudkę, Holmana, Thomallę. Wielkie szczęście, że przeciwnikiem było słabe Zagłębie, bo Lech pokazał się jako drużyna beznadziejna. Mecz był widowiskiem fatalnej jakości.

Czytaj więcej »

Rewanżowy mecz w Pucharze Polski. To nie będzie formalność.

Lech wygrał w Lubinie w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski, ale tylko 1:0, więc wystarczy stracić u siebie bramkę, by gra zaczęła się od początku. Zagłębie, które też chce awansować do półfinału, nie będzie miało niczego do stracenia. Dla Kolejorza zdobycie Pucharu Polski może okazać się jedynym sposobem na pokazanie się w przyszłym sezonie w Europie.

Czytaj więcej »

Najważniejsze: wygrać!

Z takim nastawieniem Lech wychodził na mecz przeciwko Górnikowi Łęczna. Zaczęło się pięknie: już w piątej minucie Lovrencsics pięknie dośrodkował a Gajos strzałem głową dopełnił reszty i Lech prowadzi. I tu zaczyna się deja vu.

Czytaj więcej »

Szczęście wraca do Lecha

Wynik – pokonanie 3:1 Górnika Łęczna – wskazuje na bezdyskusyjne zwycięstwo Kolejorza. Przez dużą część meczu wisiało on jednak na włosku. Pomogły niebywała nieskuteczność gości w pierwszej połowie, gdy Lech dawał się żałośnie ogrywać i liczebne osłabienie rywala po przerwie. Aż nie chce się wierzyć, ale to dopiero drugie zwycięstwo mistrza Polski na własnym boisku w rundzie jesiennej. Więcej nie będzie. Po przerwie na mecze reprezentacji zacznie się runda rewanżowa.

Czytaj więcej »

Górnik Łęczna sprawdzi wartość Lecha

Lech poniósł w nowym sezonie wiele porażek. Większość z nich pozostawiła po sobie wrażenie przygnębiające. Ta ostatnia nie, bo piłkarze dowiedli, że potrafią nawiązać walkę z ekipą składającą się z graczy dużego formatu. Czas na ligę. Jeżeli w meczu z Górnikiem Łęczna Kolejorz zaprezentuje podobną determinację i potrafi wykorzystać swoje atuty, nie powinien mieć problemów z odniesieniem pierwszego od niepamiętnych czasów ligowego zwycięstwa na własnym terenie. Wizerunku klubu to jednak nie poprawi.

Czytaj więcej »