Zwycięstwo i awans Lecha cieszy, ale jakość gry przeraża
Lech w półfinale Pucharu Polski. Gdyby nie zwycięstwo w pierwszym meczu, trudno byłoby to osiągnąć. W rewanżu wystarczyło zremisować, a trener musi mądrze gospodarować siłami czołowych zawodników, więc zasiedli oni na ławce, a w pierwszej jedenastce zobaczyliśmy tych, na których trudno liczyć: Dudkę, Holmana, Thomallę. Wielkie szczęście, że przeciwnikiem było słabe Zagłębie, bo Lech pokazał się jako drużyna beznadziejna. Mecz był widowiskiem fatalnej jakości.