Remis w dwumeczu Waterpolo Poznań – Legia Warszawa
Waterpolo Poznań zremisowało w dwumeczu z Legią Warszawa. Sobotnie spotkanie po niezwykle zaciętej i wyrównanej grze zakończyło się wygraną gospodarzy 10:8. Mecz rewanżowy przebiegł już jednak pod dyktando poznaniaków, którzy zwyciężyli aż 10:16. Każda drużyna zdobyła po 3 punkty, a najlepszymi graczami wybrano bramkarzy Poznania Miszę Yazerskiego i Pawła Domagałę oraz legionistów Adama Oleksów i Bartłomieja Troczyńskiego.
Hokeiści Grunwaldu zwycięzcami półmetka
Obrońca tytułu Grunwald Poznań królem półmetka ekstraklasy hokeja na trawie mężczyzn. W Gąsawie wojskowi, będąc gospodarzem spotkania, pewnie pokonali 8:3 miejscowy LKS. Drugie miejsce w tej fazie zapewnił sobie wicemistrz Polski Pomorzanin Toruń. U siebie rozgromił 8:1 Polonię Środa Wielkopolska.
Szczęście wraca do Lecha
Wynik – pokonanie 3:1 Górnika Łęczna – wskazuje na bezdyskusyjne zwycięstwo Kolejorza. Przez dużą część meczu wisiało on jednak na włosku. Pomogły niebywała nieskuteczność gości w pierwszej połowie, gdy Lech dawał się żałośnie ogrywać i liczebne osłabienie rywala po przerwie. Aż nie chce się wierzyć, ale to dopiero drugie zwycięstwo mistrza Polski na własnym boisku w rundzie jesiennej. Więcej nie będzie. Po przerwie na mecze reprezentacji zacznie się runda rewanżowa.
Rugbyści Posnanii ulegli Budowlanym Łódź
Mecz poznańskich rugbystów z zespołem z Łodzi zaczął się od totalnej przewagi gości. Przez pół godziny Budowlani dosłownie miażdżyli Posnanię. Potem drużyna z Winograd zebrała się do walki i zaczęła zdobywać punkty, nie było jej jednak stać na zwycięstwo. Nie brakowało twardych pojedynków, w ruch poszły pięści. Sędziowie przerwali te zmagania i obdzielili obie drużyny żółtymi kartkami. Gra potem siadła, Posnania wyraźnie przegrała.
Wysoka porażka koszykarek MUKS-u
Aż 71:49 wygrały w Poznaniu z MUKS-em koszykarki Widzewa Łódź. W pierwszej połowie poznańskie zawodniczki nie spisywały się najgorzej. Potem było znacznie gorzej. W trzeciej, a szczególnie czwartej kwarcie zostały zdeklasowane. Wyglądało to tak, jakby się poddały, bo straciły wiarę, że uda im się cokolwiek w tym meczu zdziałać. Fatalnej postawy nie tłumaczy nic, nawet braku w składzie czołowych zawodniczek.