Jerzy Karasiński nie żyje

Zmarł w szpitalu w Puszczykowie po ciężkiej chorobie. Był jednym z najlepszych bramkarzy w historii Lecha. Urodził się w1942 roku, był rodowitym poznaniakiem, jednak nie wychował się w Lechu lecz w Olimpii. Na Golęcinie spędziłby prawdopodobnie całą karierę, ale Lech bardzo chciał go mieć u siebie, a działacze Olimpii nie sprzeciwili się, bowiem piłkarz był wówczas poważnie chory. Gdy wyzdrowiał, zapewnił swemu nowemu klubowi wiele zwycięstw, z Kolejorzem związał się na resztę życia.

Zdobył srebrny medal na młodzieżowych Mistrzostwach Europy w Portugalii. Obdarzony był świetnym refleksem, notował świetne występy niezależnie od tego, czy grał w pierwszej drużynie, czy potem w rezerwach. Był przy tym powszechnie lubiany i szanowany, cieszył się opinią człowieka pogodnego, bezkonfliktowego, angażował się w życie klubowe. Długie lata występował w drużynie oldbojów. Po zakończeniu piłkarskiej kariery zajmował się bezpieczeństwem na stadionie Lecha. Przy Bułgarskiej pracował w tej roli aż do przejścia na emeryturę.

Pogrzeb Jerzego Karasińskiego odbędzie się w piątek (27 listopada) o godz. 12 na Podolanach.

Rysunek autorstwa Jarka Czyża pochodzi z „Alfabetu Lecha Poznań”

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość