Lech Poznań

Trenują przed meczem z Widzewem

Tylko czternastu zawodników Lecha uczestniczyło w pierwszym po dwóch dniach odpoczynku treningu. Kilku piłkarzy wyjechało na mecze różnych reprezentacji, inni borykają się z urazami. Trener Mariusz Rumak musi w tym tygodniu rozwiązać kilka zagadek. Jedną z nich jest zestawienie defensywy. Manuel Arboleda tak dobrze zagrał w meczu z Piastem, że szkoda go znów sadzać na ławce rezerwowych.

Czytaj więcej »

Znów na właściwym torze?

Na podstawie meczu z Piastem Gliwice trudno stwierdzić, czy Kolejorz złapał równowagę po katastrofie w Szczecinie. Wygrał wysoko, strzelił piękne bramki, pokazał kilka ładnych i widowiskowych akcji, ale i trochę żenujących pudeł i kompletnie nieudanych zagrań. Łatwiej byłoby ocenić możliwości Lecha, gdyby spotkał się z inną drużyną niż taka, która wysokie porażki z nim ma wpisane w geny.

Czytaj więcej »

Młodzież Lecha rozstrzelała Piasta

To nie był doskonały mecz w wykonaniu piłkarzy Lecha. Zmierzyli się jednak z przeciwnikiem słabym, który w dodatku ułatwił im zadanie prowadząc w drugiej połowie otwartą grę, wystawiając się na szybkie ataki. Efekt – zwycięstwo 4:0. Najbardziej może cieszyć gra 16-letniego Dawida Kownackiego. Tydzień temu zdobył gola, teraz popisał się dwoma świetnymi asystami. Rośnie nam zawodnik dużej klasy. Cieszymy się jego grą, póki możemy. W innych klubach już zacierają ręce.

Czytaj więcej »

Strata punktów nie wchodzi w rachubę

Pierwsze minuty meczu z Piastem mają przekonać kibiców, że warto wierzyć w Lecha, że wpadka w Szczecinie była bolesna, ale nie zmieniła celów drużyny. – Nie jest łatwo poradzić sobie z taką klęską, ale takie mecze się zdarzają i trzeba z tym żyć – powiedział Krzysztof Kotorowski, który wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej. I jemu dwukrotnie zdarzało się przegrać z Lechem 1:5 – w Płocku i w Krakowie.

Czytaj więcej »

Czy Barry zagra przeciwko Polsce?

To jego pierwszy sezon w polskiej lidze. Zanim pokazał się poznańskim kibicom, Barry Douglas tak długo zmagał się z kontuzją, że porównywano go do yeti: wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nigdy nie widział. Kiedy już zaczął grać, szybko przekonał do siebie kibiców, a trener Mariusz Rumak daje szansę jego zmiennikowi tylko wtedy, gdy Szkot grać nie może. Barry popisuje się celnymi i precyzyjnymi podaniami lewą nogą. Gdy drużynie brakowało obrońców, nie zawiódł na pozycji środkowego defensora.

Czytaj więcej »

Obiecują zmazać plamę

Nastrój w drużynie Lecha po szczecińskim blamażu nie jest radosny, ale piłkarze zdają sobie sprawę, że nie pozostaje im teraz nic innego, jak zrehabilitować się w najbliższym meczu – sobotnim przeciwko Piastowi Gliwice. Trener twierdzi, że nie wie jeszcze, jaki skład będzie tym razem bronił honoru Kolejorza, ale wszystko wskazuje, że zagrają: Gostomski – Możdżeń, Arajuuri (Arboleda), Kamiński, Duglas – Trałka, Linetty – Lovrencsics, Hamalainen, Pawłowski – Teodorczyk.

Czytaj więcej »

Bartek Ślusarski: Jedna kłótnia wszystkiego nie przekreśla

Niespodziewanie, po latach gry dla innych klubów, wróciłeś do Lecha. A teraz równie niespodziewanie się z nim żegnasz.

– Rzeczywiście, pojawiłem się w Lechu nagle, po rozstaniu się z Cracovią. Początek nie był najlepszy, ale kolejny sezon okazał się dobrym, jestem z niego bardzo zadowolony. Szkoda tylko, że mój kontrakt nie został dokończony i muszę z Bułgarskiej przedwcześnie odejść. Nie tak sobie wyobrażałem mój koniec jako piłkarza Lecha.

Czytaj więcej »

Pożegnaliśmy doktora Danielewicza

Przez kilkanaście lat był lekarzem drużyny Lecha. Akurat były to najlepsze lata w dziejach klubu, gdy zaczął zdobywać mistrzowskie tytułu, wznosić Puchar Polski, a w europejskich pucharach mierzył się z potęgami światowego futbolu. Doktora Jerzego Danielewicza można uznać współtwórcą tamtych sukcesów. Cieszył się opinią bardzo dobrego i sumiennego lekarza. Sprawował codzienną opiekę nad piłkarzami, leczył ich, kierował do specjalistów.

Czytaj więcej »

Krajobraz po klęsce

„Musimy z tego wyciągnąć wnioski” to ulubione powiedzenie piłkarzy i sztabu szkoleniowego Lecha. Ostatnio jest w użyciu jeszcze częściej niż zwykle. Władz klubu to nie dotyczy, nad klęską w Szczecinie przejdą do porządku dziennego. Trener Mariusz Rumak twierdzi, że strata pięciu bramek w jednym meczu wyczerpała limit pecha i sobotnie spotkanie z Piastem musi wyglądać inaczej, i to od pierwszej minuty.

Czytaj więcej »