Jeszcze w grudniu uczestniczył w wigilii Rodziny Kolejorza, a dwa miesiące później zmarł po walce z ciężką chorobą zostawiając rodzinę i wielu przyjaciół. Pożegnaliśmy go na cmentarzu w Swarzędzu. W tej smutnej ceremonii, oprócz rodziny Zmarłego, uczestniczyli trenerzy, z którymi współpracował, ówczesny kierownik drużyny, piłkarze, władze kolejowego klubu, liczni przyjaciele. Zmarłego w krótkim wystąpieniu pożegnał były prezes Lecha Bogdan Zeidler.



