Lech Poznań

Pożegnaliśmy pana Jana Pieńczaka

Był wieloletnim, zasłużonym działaczem Lecha Poznań. Zapisał się w historii klubu wyszukaniem lokalizacji dla stadionu Kolejorza. Był też pracownikiem Kolei, aktywnym związkowcem, spółdzielcą. W ostatniej drodze oprócz rodziny towarzyszyli mu byli współpracownicy, sportowcy, liczni znajomi i przyjaciele. Nie zabrakło delegacji Lecha z wiceprezesem Piotrem Rutkowskim.

Czytaj więcej »

Pewne zwycięstwo Lecha. Awans o krok

Wystarczy nie stracić czterech bramek w Szekesfehervar, by wyeliminować mistrza Węgier z Ligi Europy. Obaj mistrzowie wpadli w kryzys, ale ten, z jakim boryka się Videoton, okazał się o wiele poważniejszy. Lech nie miał wielkiego problemu z odniesieniem wysokiego zwycięstwa, choć nie można powiedzieć, że Węgrzy tanio sprzedali skórę. Kilka razy mocno zagrozili Buriciowi. Nie jest to jednak drużyna, której trzeba się obawiać nawet gdy nie miota nią kryzys. Wynik mógł być wyższy niż 3:0 dla Kolejorza.

Czytaj więcej »

Nasza lokomotywa już w Poznaniu!

Przechodzi remont w Fabryce Pojazdów Szynowych „Ceglorza”. 180-tonowy parowóz typu Ty 51-183 przyjechał z Wolsztyna, co zabrało mu aż osiem godzin. To była prawdopodobnie ostatnia jego podróż na szynach. Po generalnym remoncie, który potrwa kilka miesięcy, czeka go jeszcze jeden transport, na Bułgarską. Stanie – już na zawsze – przy stadionie, jako symbol Lecha, jego potęgi, pokreślenie kolejowej tradycji najpopularniejszego klubu w regionie.

Czytaj więcej »

Węgrzy: szanse są równe

Wpadli w ogromny kryzys, stracili czołowych piłkarzy, dyrektora sportowego, walczą z kontuzjami, pozbyli się trenera, a jednak wierzą w awans. – Szanse obu drużyn oceniam na 50 procent. Naszym celem jest uzyskać w Poznaniu taki wynik, by awans rozstrzygał się w rewanżu. Wtedy wszystko będzie możliwe – mówi Tamas Peto, obecny trener Videotonu Szekesfehervar, do niedawna asystent pierwszego szkoleniowca.

Czytaj więcej »

W najważniejszym momencie przełamią niemoc?

Do tej pory Lech dobrze się pokazał w europejskich pucharach (a jeszcze lepiej w Superpucharze), za to fatalnie w lidze. Jeżeli ta tendencja potwierdzi się w meczu z Videotonem, znów możemy zobaczyć pięknie i widowiskowo, a przede wszystkim skutecznie – mimo złej dyspozycji napastników – grającego Lecha. Liczymy na maksymalną koncentrację, zaangażowanie i wywalczenie dobrej zaliczki przed rewanżem na Węgrzech.

Czytaj więcej »

UEFA zabiera Lechowi pieniądze

Odpalenie przez kibiców rac podczas domowego meczu z Bazyleą będzie Lecha kosztować 160 tys. zł – taką sankcję nałożyła na poznański klub UEFA. To nie koniec represji. Lechowi, niezależnie od kolejnych kar finansowych za inne wykroczenia, nadal grozi całkowite zamknięcie stadionu na jeden z najbliższych meczów. Być może będzie to spotkanie grupowe Ligi Europy, o ile Lechowi uda się przejść węgierski Videoton.

Czytaj więcej »

Ojciec Bułgarskiej nie żyje

Pan Jan Pieńczak przez całe życie był człowiekiem Lecha. Jeden z najwybitniejszych klubowych działaczy w historii. To jemu Lech zawdzięcza lokalizację obecnego stadionu. W latach 60. ówczesny prezes klubu, Wacław Drab zlecił swemu następcy panu Pieńczakowi wyszukanie lokalizacji przyszłego kombinatu sportowego. Ten znalazł zabagniony teren opodal Fortu VIII. Miał tam stanąć nie tylko stadion, ale i hala sportowa z pływalnią. Nie wszystkie plany zostały zrealizowane…

Czytaj więcej »

Dekalog Lecha

Tablica Zasad Lecha Poznań uroczyście została odsłonięta na INEA Stadionie, przy szatni piłkarzy. Mijają ją w drodze na trening, stoją przy niej czekając na wyjście na boisko. Uwiecznione zasady i idee mają obowiązywać zawsze, niezależnie od tego, kto rządzi klubem, kto gra w pierwszym zespole, jak spisuje się drużyna, co o jej wynikach myślą kibice. – To DNA klubu, wytyczne dla naszej pracy pozwalającej wspólnie budować przyszłość – mówi Karol Klimczak, prezes Lecha.

Czytaj więcej »

Zawodowcy i amatorzy

Bardzo bym chciał, by Lech znalazł się w fazie grupowej Ligi Europy. Decydujący o rozstawieniu w losowaniach, wysoki niegdyś współczynnik UEFA przestałby się wreszcie kurczyć, klub straciłby argument na rzecz „równoważenia”, czyli odchudzania budżetu, a przede wszystkim fani mieliby okazję kibicowania ukochanej drużynie w pojedynkach z dobrymi europejskimi firmami. Z drugiej jednak strony boję się tego sukcesu. Straty mogłyby być dużo większe niż korzyści.

Czytaj więcej »