Pożegnaliśmy pana Jana Pieńczaka

Był wieloletnim, zasłużonym działaczem Lecha Poznań. Zapisał się w historii klubu wyszukaniem lokalizacji dla stadionu Kolejorza. Był też pracownikiem Kolei, aktywnym związkowcem, spółdzielcą. W ostatniej drodze oprócz rodziny towarzyszyli mu byli współpracownicy, sportowcy, liczni znajomi i przyjaciele. Nie zabrakło delegacji Lecha z wiceprezesem Piotrem Rutkowskim.

Bogdan Zejdler, były prezes kolejowego klubu i bliski współpracownik Zmarłego, wspominając postać Jana Pieńczaka mówił o jego żywotności i społecznej aktywności, o zamiłowaniu do sportu. Zmarły – jak zauważył były prezes Lecha – miał duże zasługi w różnych dziedzinach. Przede wszystkim jednak był dobrym człowiekiem, a dowodzi tego obecność na pogrzebie wielu osób, które w różny sposób zetknęły się z panem Pieńczakiem.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość