Skazani na smutek
W klubach, którym zależy na wyniku sportowym, na zbudowaniu jak najmocniejszej drużyny, do ostatnich godzin okienka transferowego trwały nerwowe ruchy. Kibice emocjonowali się tym nie bardziej niż meczami. Spokój panował tylko tam, gdzie nie mają o co się bić, bo znają swoje miejsce w szyku albo skupiają się na realizacji długoterminowych planów. W Lechu kadra, uzupełniona o piłkarzy, których kupować nie trzeba, zamknięta została dawno temu, by trener miał czas na doskonałe przygotowanie drużyny do udanego startu w nowym sezonie.