Bjelica od poniedziałkowego wieczoru jest w Poznaniu. Prawdopodobnie władze klubu prowadziły z nim rozmowy od dawna, a decyzja o zmianie trenera zapadła po pierwszych fatalnych meczach drużyny Urbana na początku sezonu. Chorwat pozostawał bez pracy od prawie roku. Szkoda, że rozmowy z nim nie zaczęły się wcześniej, gdy na zmarnowanie szedł poprzedni sezon i niewiele wskazywało, że Jana Urbana stać na uzyskanie z drużyną lepszych wyników w nowym. Pod wodzą lepszego trenera Lech, mimo braku realnych wzmocnień, nie zajmowałby teraz miejsca w dolnych rejonach tabeli.



