Lech Poznań

Światełko w tunelu? Już dawno zgasło

Po zwycięstwie nad Cracovią tylko naiwni wierzyli, że niemoc została przełamana i Lech wraca na ścieżkę zwycięstw. Wydarzenia z Niecieczy potwierdziły słabość tej drużyny i bezradność trenera. Dobrze wiedział, jak zagrają gospodarze. Trzeba było znaleźć receptę na szczelną defensywę i próby kontr, ale Lech Termaliki nie zawiódł. Miał do zaproponowania to, co zawsze: dwóch defensywnych pomocników, zagrania wszerz boiska lub do tyłu, od czasu do czasu nieudane próby długiego podania do skrzydłowych lub bezradnie snującego się po boisku Robaka.

Czytaj więcej »

Niemoc Lecha trwa. Tylko remis w Niecieczy

Bezbramkowy remis nie jest sukcesem Lecha. Drużyna miała ścigać czołówkę, a do tego konieczne są zwycięstwa. Nie będzie ich, gdy drużyna nastawia się na spokojną, defensywną grę. Dopiero w ostatnim kwadransie, kiedy boisko opuścili słabi Robak i Trałka, zapachniało bramką dla Kolejorza. Lechowi brakuje szybkości, pewności siebie, dokładności, odwagi, a przede wszystkim kreatywności. Pokonanie Cracovii, jak się właśnie okazało, nie było powrotem drużyny na właściwe tory.

Czytaj więcej »

Jan Bednarek – jedyny pewniak w drużynie Urbana

Wygląda na to, że trener Jan Urban ustalanie składu na mecz w Niecieczy zaczyna od Jana Bednarka. Nie kryje, że piłkarz, który długo nie mógł doczekać się wejścia na boisko najpierw wykorzystał swą szansę, a potem potwierdził swoją przydatność zdobytą bramką, więc jest pewniakiem do gry w defensywie Lecha. Jego partnerami prawdopodobnie będą Arajuuri, Kędziora i Kadar. Teraz Wilusz i Lasse Nielsen poczekają – być może długo – na swoją szansę.

Czytaj więcej »

Do stabilizacji w Lechu daleko. Mecz w Niecieczy już w piątek

Mimo dwóch kolejnych zwycięstw Lecha atmosfera w klubie daleka jest od radosnej. Piłkarze zdają sobie sprawę, że dopiero po wywindowaniu drużyny dolinowej czołówki będzie można powiedzieć, że sytuacja wraca do normy. O wywalczenie w Niecieczy trzech punktów nie będzie łatwo. Prawdopodobnie uda się przeprowadzić jakiś transfer, ale na wzmocnienie drużyny i inne radykalne działania klubu nie ma co liczyć. Nie pod tym kierownictwem. Z Janem Urbanem nikt z prezesów o jego sytuacji nie rozmawiał.

Czytaj więcej »

Putnocky wygryzł Buricia. Na długo?

Nowy bramkarz Lecha pierwszy raz pokazał się na boisku w meczu Pucharu Polski w Bielsku-Białej. Ponownie zagrał po kilku dniach w lidze przeciwko Cracovii. Wszystko wskazuje, że teraz on będzie bramkarzem nr 1. To, że przy wyprowadzaniu piłki popełnił błędy narażające drużynę na stratę bramki, nie ma znaczenia. Liczy się fakt, że unika bezładnych wykopów, skazujących kolegów na ponowną walkę o piłkę.

Czytaj więcej »

Marcin Robak: Taką mam „cieszynkę”

Napastnik, który miał rozwiązać problemy drużyny ze zdobywaniem bramek, stracił cały rok na leczenie kontuzji. W tym roku w pierwszych trzech meczach zawodził. Gola zdobył w Kielcach, niestety honorowego. Jego trafienie w meczu z Cracovią dało Lechowi zwycięstwo. Piłkarz zareagował jednak w sposób, który zbulwersował część kibiców i wzbudził dyskusje na forach internetowych: pokazał gest uciszania publiczności.

Czytaj więcej »

Linetty już pokazał się we Włoszech

Udany debiut w meczu o stawkę w nowej drużynie, Sampdorii Genua zaliczył wychowanek Sokoła Damasławek, przez ponad 10 lat uczący się piłkarskiego abecadła w Lechu – Karol Linetty. Zagrał w wyjściowym składzie swej ekipy w meczu trzeciej rundy Pucharu Włoch przeciwko Bassano Virtus. Sampdoria odniosła pewne zwycięstwo 3:0, a Karol zaliczył asystę przy ostatniej bramce strzelonej przez Ante Budimira.

Czytaj więcej »

To dopiero pierwsze zwycięstwo. Drużyna wciąż potrzebuje pomocy

Pierwszy raz od miesięcy można było opuszczać Bułgarską bez poczucia krzywdy, jaką KKS Lech Poznań SA wyrządza tym wszystkim, którzy żyją wynikami drużyny. Wreszcie udało się jakiś mecz wygrać, co jednak wcale nie znaczy, że teraz już będzie dobrze, więc można zapomnieć o wszystkich upokorzeniach. Drużynie zbyt wiele brakuje, by można było być spokojnym o jej przyszłość, a zwycięstwo, choć doraźnie poprawia sytuację Lecha, paradoksalnie może mu zaszkodzi – gdy władze klubu orzekną, że potęga się odradza, więc można dalej tkwić w bezruchu.

Czytaj więcej »

Do pięciu razy sztuka. Lech wreszcie wygrał

To jeszcze nie jest ta drużyna, na którą kibice czekają od wielu miesięcy. Lech grał słabo i niepewnie, szczególnie w pierwszej połowie, popełniał mnóstwo błędów. Nie ma teraz w składzie klasowych graczy, ale na Cracovię, gorszą niż w poprzednim sezonie i personalnie osłabioną jeszcze bardziej niż Lech, to wystarczyło. Dopisało też szczęście, przydało się przyspieszenie ataków w drugiej połowie, gdy na boisku było więcej miejsca.

Czytaj więcej »