Komentarze

Odwróć tabelę…

Tego nikt nie mógł się spodziewać. W tej chwili, po piątkowym zwycięstwie Górnika Zabrze, Lech jest najgorszą drużyną ekstraklasy, zdobył najmniej punktów, okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Co najgorsze, trudno dostrzec symptomy poprawy. Nie można wygrywać meczów, gdy nie strzela się bramek, a zawodnicy, których Lech ma w składzie, zwyczajnie tego nie potrafią. Mecz z Belenenses był smutnym wydarzeniem, nie tylko zresztą z powodu postawy drużyny. Ciekawe, czy kogoś czegoś nauczy.

Czytaj więcej »

Klub specjalnej troski

We wtorek i środę, oglądając mecze Ligi Mistrzów zauważyliśmy, że czołowe kluby Europy wystąpiły w tych samych mocnych składach, co w weekend w lidze. Żadnej gwiazdy nie trzeba było sadzać na ławce z powodu przemęczenia, żadna nie miała problemów z motywacją. Gdy gra się na tak wysokim poziomie, każde spotkanie jest ważne, a zawodników nie po to się sprowadza i solidnie opłaca, by ich nie eksploatować, oszczędzać na kolejne spotkania.

Czytaj więcej »

Ciszej nad tą trumną!

To jedyny tytuł, jaki przychodzi mi do głowy po obejrzeniu meczu z Podbeskidziem. W zacnym gronie z humorem komentowaliśmy rozwój wydarzeń na boisku. Potem towarzystwo zamilkło. Potem – czyli po 70 minutach gry. Bo przecież początek był obiecujący – dwie ładne akcje i… bramki nie było. A powinna być! Dalej szło jak zwykle. Ataki Lecha słabły, goście czuli się coraz pewniej i nieszczęście wisiało w powietrzu. W końcu stało się to co było nieuchronne. Bramka dla gości, owacja kibiców i załamanie Lecha.

Czytaj więcej »

Legendę Kolejorza mają za nic

Okno transferowe za nami. W ostatniej chwili Lech pozyskał Macieja Gajosa. Nie wiemy, czy wychowanek Rakowa Częstochowa spełni oczekiwania wszystkich liczących, że Lech szybko wydobędzie się z bagna, w jakim się znalazł wskutek wielu złych decyzji i nieprofesjonalnej postawy piłkarzy. Jeżeli nawet jako jedyny z pięciu letnich nabytków okaże się wzmocnieniem, to i tak obraz tego, co się wyprawia w tym klubie, pozostanie beznadziejny. Nie zmienią tego żadne zaklęcia, żadne akcje marketingowe i tradycyjne próby przeczekania problemu.

Czytaj więcej »

Zawodowcy i amatorzy

Bardzo bym chciał, by Lech znalazł się w fazie grupowej Ligi Europy. Decydujący o rozstawieniu w losowaniach, wysoki niegdyś współczynnik UEFA przestałby się wreszcie kurczyć, klub straciłby argument na rzecz „równoważenia”, czyli odchudzania budżetu, a przede wszystkim fani mieliby okazję kibicowania ukochanej drużynie w pojedynkach z dobrymi europejskimi firmami. Z drugiej jednak strony boję się tego sukcesu. Straty mogłyby być dużo większe niż korzyści.

Czytaj więcej »

Zderzenie z Europą było bolesne

Strach pomyśleć o konfrontacji Lecha z klubem z najwyższej półki, gdyby jakimś sposobem udało się dostać do Ligi Mistrzów. Już Bazylea obnażyła wszystkie braki drużyny budowanej za niewielkie pieniądze, składającej się z piłkarzy nie żądających wygórowanych kontraktów. To śmieszne, że jedynym graczem na europejskim poziomie jest w Lechu 20-letni Linetty. Kto faktycznie myśli o zawojowaniu świata nie „wzmacnia” się Marcinem Robakiem lecz szuka wartości dodanej.

Czytaj więcej »

Na mocnego Lecha ciągle czekamy

W ostatnim tygodniu na tym samym stadionie zobaczyliśmy dwie drużyny. Co ciekawe – obie nazywały się tak samo, Lech Poznań. Obie były ubrane w identyczne koszulki i miały tego samego trenera, jedną i drugą gorąco wspierali kibice. Na tym podobieństwa się kończą. W meczu o Superpuchar Lech grał porywająco, ambitnie, z rozmachem. Przeciwko Pogoni nie grał wcale. Spełnił marzenia kibiców ze Szczecina, podarował przeciwnikowi dwie bramki i zwycięstwo.

Czytaj więcej »

Piłkarze i kibice triumfują. Czy to początek budowy Wielkiego Lecha?

Nie ma co ukrywać – nie wierzyłem w ten sukces, nie wierzyłem w tę drużynę. Byłem wśród tych rozgoryczonych kolejnymi niepowodzeniami, którzy z potrzeby serca krytykują klub, z którym się utożsamiają. Trudno zresztą było o racjonalne przesłanki przemawiające za tak nieprawdopodobną metamorfozą. Dopiero pod koniec sezonu można było odnieść wrażenie, że klub pozbył się swych zagubionych, stłamszonych piłkarzy i zastąpił ich innymi.

Czytaj więcej »

Trzy mecze do celu

Mecz wyjazdowy z Lechią uznany został za najtrudniejszą próbę Lecha w drodze po tytuł. Łatwo nie było, ale udało się wygrać dzięki umiejętnościom i taktyce, co dziwić nie może, ale i odporności na stres, mentalności zwycięzców. Wydaje się, że taki Lech nie może nie odnieść sukcesu. Zalecam jednak ostrożność. Tak wiele razy przeżywaliśmy w tym sezonie rozczarowania, że kto wie, czy najgorsze z nich nie jest dopiero przed nami.

Czytaj więcej »