Komentarze

To dopiero pierwsze zwycięstwo. Drużyna wciąż potrzebuje pomocy

Pierwszy raz od miesięcy można było opuszczać Bułgarską bez poczucia krzywdy, jaką KKS Lech Poznań SA wyrządza tym wszystkim, którzy żyją wynikami drużyny. Wreszcie udało się jakiś mecz wygrać, co jednak wcale nie znaczy, że teraz już będzie dobrze, więc można zapomnieć o wszystkich upokorzeniach. Drużynie zbyt wiele brakuje, by można było być spokojnym o jej przyszłość, a zwycięstwo, choć doraźnie poprawia sytuację Lecha, paradoksalnie może mu zaszkodzi – gdy władze klubu orzekną, że potęga się odradza, więc można dalej tkwić w bezruchu.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Panie prezesie, to mamy kryzys czy tylko chwilowe problemy?

W czasach słusznie minionych władza nie pozwalała mówić o kryzysie nazywając wszystkie jego objawy przejściowymi trudnościami. Jak skończyła się taka polityka, wszyscy doskonale pamiętamy. Stąd też moje pytanie zawarte w tytule. Chciałbym usłyszeć na nie odpowiedź od człowieka, który zarządza klubem. Chciałbym zorientować się, czy mam do czynienia z powtórką z historii Polski (tu oczywiście skala jest nieporównywalnie mniejsza), czy też prezes będzie nadal udawał, że nic złego się nie dzieje, a klub boryka się z przejściowymi trudnościami.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Smutne, ale prawdziwe

Pierwsze koty za płoty? Tak, ale nie po trzeciej kolejce ligowej. Nie po trzecim meczu bez zwycięstwa. Nie po trzecim meczu bez bramki. Nie po drugiej porażce na swoim boisku. Po trzykroć nie! To pierwsza refleksja po meczu Lecha z Jagiellonią. Pierwsza i chyba zawierająca wszystkie emocje sympatyków Kolejorza – totalny zawód, złość, niedowierzanie i cholerną bezradność na to, co z klubem wyprawiają jego właściciele.

Czytaj więcej »

Krajobraz po falstarcie

Kiedy wynik meczu nie jest korzystny, ocenianie go tuż po końcowym gwizdku jest ryzykowne. Łatwo o przesadę, o przejaskrawienia. Emocje nie ułatwiają rzeczowej analizy. Spotkania we Wrocławiu kibice Lecha nie mogli ocenić pozytywnie. Problem w tym, że czas mija, emocje stygną, ale w żaden sposób nie łagodzi to spojrzenia na wyczyny piłkarzy. Postępowali tak samo, jak kilka miesięcy temu, gdy przegrywali wszystko, co było w sezonie do przegrania. Wygląda na to, że letnia przerwa niczego nie zmieniła.

Czytaj więcej »

Skład Lecha? Personalne prowizorium

W niedzielę na placu Wolności odbędzie się prezentacja drużyny Lecha zaczynającej nowy sezon. Problem w tym, że to nie jest jej kształt ostateczny. Musi ją zasilić co najmniej dwóch obrońców, a z tymi transferami nie wolno czekać na decyzję o pożegnaniu się z obecnymi zawodnikami. Los tych, którzy dziś są graczami Kolejorza, jest niepewny. Znaki zapytania trzeba postawić przy takich nazwiskach, jak Kadar, Linetty, Arajuuri, Kownacki.

Czytaj więcej »

Drużyna w przebudowie

Nie ma dnia, by kibice Lecha nie czytali medialnych doniesień o piłkarzach, którzy niebawem zasilą drużynę. Intensywne działania klubu podobno trwają i już w najbliższych dniach zaowocują kolejnymi kontraktami. Problem w tym, że napływające informacje nie zawsze brzmią wiarygodnie, często się też wykluczają. Z Lechem żegna się grupa piłkarzy – to nie ulega wątpliwości. Zastąpią ich inni. Póki co nie wszystko jest potwierdzone. Nie wiadomo przede wszystkim, którzy zawodnicy zostaną sprzedani. I za jakie pieniądze.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

„Rzut Okiem” – Zaszczyty? Nie dla Lecha

Wczorajsza Gala Ekstraklasy w Warszawie mogła tylko pogłębić traumę kibiców Lecha po zakończonym sezonie. Trudno tam było wypatrywać przejawów dobrej gry poznańskich piłkarzy. Trudno było dostrzec akcenty związane z Lechem. Poza Buriciem nominowanym w dwóch kategoriach (sukcesu nie odniósł) więcej o piłkarzach Lecha słychać nie było. Na upartego jednak były akcenty związane z Lechem, chociaż może nie takie, jakich mogliśmy oczekiwać.

Czytaj więcej »

Lech na krawędzi

Ludzie, którzy znów doprowadzili Lecha do potężnego kryzysu, jeszcze raz spróbują go z niego wyprowadzić. Tym razem będzie o wiele trudniej. Nie wystarczy schować głowy w piasek i udawać, że nic się nie stało. Nie wystarczy też zaprezentować nowego trenera i kilku piłkarzy. Niezbędne są ruchy konkretne, zauważalne, satysfakcjonujące kibiców. Nie ma jednak szans na przemiany na szczytach władzy. O odrzuceniu obowiązującej tu mentalności możemy zapomnieć. Sportowe sukcesy nie staną się głównym celem.

Czytaj więcej »

O jedną porażkę za dużo

Po finale Pucharu Polski nic już nie będzie takie, jak do tej pory. Rządzący klubem mogą swoim zwyczajem próbować przeczekać trudny moment i twierdzić, że to tylko jeden mecz, w którym równie dobrze wynik mógł być odwrotny, że trzeba grać dalej. Problem w tym, że ten jeden mecz to podsumowanie tego, co w tym klubie działo się w ostatnich latach. To kwintesencja rozbieżności między oczekiwaniami kibiców a postępowaniem osób nastawionych na prowadzenie spokojnego rodzinnego biznesu.

Czytaj więcej »