Komentarze

Drużyna z charakterem

Nie wiemy, jak potoczą się losy Lecha w boju o trofea, ale warto zapamiętać wszystko, co dziś się dzieje. A są to rzeczy niesamowite, być może historyczne. Opisując wiele zdarzeń i faktów musimy posługiwać się stwierdzeniem „jeszcze nigdy”. Rzeczywiście, takiego Lecha jeszcze nie widzieliśmy. Zwycięskiego, walecznego, dającego z siebie wszystko. Mecz z Lechią chciały oglądać tłumy, jakich tu od dawna nie było. Taka frekwencja może stać się normą, bo nikt się nie zawiódł, ludzie wierzą w tę drużynę – jej moc i pasję.

Czytaj więcej »

Mamy drużynę. Nie tylko piłkarzy

Lasse Nielsen, obrońca Lecha twierdzi, że woli wygrać mecz 1:0 niż 4:1. Jak z tego wynika, stratę choćby jednej bramki traktuje jako coś porównywalnego do porażki. W tym roku nie było mu dane przeżywać czegoś tak okropnie upokarzającego. Lech kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, wszystkie do zera. To zjawisko nienormalne, wręcz nienaturalne. Czegoś takiego jeszcze w tym klubie nie było, choć grało tu wielu klasowych obrońców i wyśmienitych bramkarzy.

Czytaj więcej »

Lokomotywa pędzi po trofea

Mam z Lechem problem. Próbuję porównać obecną drużynę z najlepszymi, jakie oglądałem w przeszłości. Zdarzało się, że Lech grał porywająco, gromił rywali, w cuglach zdobywał tytuły, a w jego składzie błyszczały gwiazdy polskiej piłki. Nigdy jednak nie grał tak regularnie, z taką pewnością, nie stosował taktyki odbierającej rywalom chęć do walki, paraliżującej jej ruchy, tłumiącej zagrożenia już w zarodku. Dzisiejszy Lech gra pięknie, ale i nowocześnie. Nie może spuścić z tonu. Nie zrobi nam tego.

Czytaj więcej »

Czy to ten Kolejorz, na którego tak długo czekaliśmy?

Po tym, co się wydarzyło w pierwszych kolejkach ligowej wiosny, przeciwnicy Lecha nabrali do niego szacunku. Plasuje się na dopiero trzecim miejscu, ciągle odrabia straty spowodowane – jak mawiają politycy – przez poprzednią ekipę, ale biorąc pod uwagę aktualną formę i klasę, właśnie Kolejorz wydaje się być głównym faworytem rozgrywek. Lechia, a szczególnie Legia nie mają piłkarzy słabszych, jednak w tym momencie nie mają lepszej drużyny. I oby to się nie zmieniło.

Czytaj więcej »

Co Lech wyczynia tej wiosny?!

Obecny trener Lecha pierwszy raz poprowadził drużynę w spotkaniu przeciwko Pogoni, na poznańskim stadionie. Dziś wydarzenie to określa jak najgorszy mecz spośród tych, które udało się wygrać. Co powinien zatem powiedzieć o ostatnim meczu tych drużyn? W tamtym spotkaniu drużyna nie mogła jeszcze realizować jego taktycznych założeń. Teraz piłkarze Lecha dobrze znają wymagania Bjelicy, ale na ich grę w drugiej połowie żal był patrzeć.

Czytaj więcej »

Brawa dla Lecha, ale do mistrzostwa daleko

Sześć punktów w dwóch meczach, sześć strzelonych bramek, zero straconych. Trudno było sobie wyobrazić lepszy początek roku. Czego chcieć więcej? To przeciwnicy muszą się teraz bać Lecha, a nie odwrotnie. A jednak wcale nie jest aż tak różowo, by już dziś kreować go na mistrza, wpaść w euforię. Nie trzeba być znawcą, by w grze Kolejorza znaleźć niedostatki. Chcąc rzeczywiście święcić triumfy, trzeba sobie z nimi poradzić, i to jak najszybciej.

Czytaj więcej »

Wiosna musi być nasza

Na powitanie 2017 roku Lech rozegrał jeden z najdziwniejszych meczów w ostatnich latach, a może i dekadach. Niby pewnie zwyciężył, ale dzięki golom z rzutów karnych. Mógł strzelić kilka „normalnych” bramek, ale wykazał się zaskakującą nieskutecznością. Mecz miał pod kontrolą, ale kwadrans przed końcem stanął w miejscu, pozwolił przeciwnikowi atakować, miał ogromne problemy z opuszczeniem własnej połowy, godzinna walka w tęgim mrozie mogła pójść na marne.

Czytaj więcej »

Jeżeli nie teraz, to kiedy?

Który to już raz tysiące fanów Lecha wiążą ogromne nadzieje z rozpoczynającymi się rozgrywkami. Nikt nie wyobraża sobie, że nie będzie zwycięstw, sukcesów, czyli marszu w górę tabeli, skutecznej walki o najwyższe cele. Drużyna jest przecież dobrze przygotowana, co widzieliśmy w ostatnim sparingu, gdy przeciwnik był wprawdzie mierny, ale akcje, zagrania, bramki – przepiękne. Zmarnowanie takiego entuzjazmu byłoby grzechem niewybaczalnym.

Czytaj więcej »

Lech znów popadnie w przeciętność? Nie stać go na to

Zakończenie roku miało być inne. Lech pojechał do Krakowa po zwycięstwo podsumowujące dobrą formę w ostatnich miesiącach. Z trudnością zremisował nie wykorzystując szansy na zmniejszenie dystansu do czołowych ligowych drużyn, obsunął się w tabeli. Ciągle ma szanse zajęcia wysokiego miejsca. Nie jestem jednak przekonany, że obecnych piłkarzy na to stać. Zbyt często zawodzą, szczególnie w ważnych wyjazdowych meczach. Bez mocniejszej drużyny Lech nadal będzie w ligowej czołówce, ale bez szans na triumfy.

Czytaj więcej »