Pogoń znów na drodze Lecha

Duże rozczarowanie w ekipie ze Szczecina musi panować po ostatnim, wysoko przegranym z Lechem meczu. Pogoń zrobi wszystko, by się zrewanżować, ale z pewnością nie ruszy na gospodarzy od pierwszej minuty. Będzie chciała wykorzystać szybkość swych skrzydłowych, by wyprowadzić kontrę i zapewnić sobie to, co w spotkaniach pucharowych ma duże znaczenie – zdobycie bramki. Lech natomiast czuje się pewnie, znów chce zagrać na zero z tyłu i pozbawić Pogoń złudzeń.

Czy to ten Kolejorz, na którego tak długo czekaliśmy?

Po tym, co się wydarzyło w pierwszych kolejkach ligowej wiosny, przeciwnicy Lecha nabrali do niego szacunku. Plasuje się na dopiero trzecim miejscu, ciągle odrabia straty spowodowane – jak mawiają politycy – przez poprzednią ekipę, ale biorąc pod uwagę aktualną formę i klasę, właśnie Kolejorz wydaje się być głównym faworytem rozgrywek. Lechia, a szczególnie Legia nie mają piłkarzy słabszych, jednak w tym momencie nie mają lepszej drużyny. I oby to się nie zmieniło.