Lech Poznań

Jak wygrać z Jagiellonią?

Najmocniejszą stroną młodej drużyny z Białegostoku są kontrataki. Lech musi zdominować rywala i nie dać się zaskoczyć. Wiosną gra inaczej niż jesienią, gdy nastawiał się na żelazną obronę licząc, że któraś z akcji ofensywnych zapewni zwycięską bramkę. Teraz stawia na ofensywę. W dwóch meczach zdobył pięć goli, co jest niezłym osiągnięciem. Niestety, stracił tyle samo, a w Bielsku-Białej został ośmieszony przez ostatnią drużynę w tabeli, za co winę ponosi głównie blok defensywny

Czytaj więcej »

Kownacki wytrzyma presję?

Osiemnastolatek znów jest jedynym napastnikiem Lecha sposobiącego się do rozgrywania meczów co kilka dni, w lidze i Pucharze Polski. Okienko transferowe jeszcze otwarte, więc można by było szukać ratunku, ale władze klubu nie myślą o pozyskaniu gracza, który wsparłby w ataku juniora, zastąpiłby Nicki’ego Bille wykluczonego z gry na miesiąc z powodu urazu już na początku pobytu w Poznaniu. Trener Urban nie sięgnie po graczy z rezerw. Nie ukrywa, że znalezienie zmiennika dla „Kownasia” to dla niego duży ból głowy.

Czytaj więcej »

Pierwszy kontrakt Kamila Jóźwiaka

Siedemnastoletni skrzydłowy związał się z Lechem na trzy lata podpisując pierwszą w życiu profesjonalną umowę. Ten utalentowany piłkarz nie zdążył jeszcze zadebiutować w pierwszej drużynie, ale biorąc pod uwagę postępy, jakie czyni, z pewnością szybko to nastąpi. Podczas zimowych sparingów był wyróżniającym się piłkarzem, zadziwiał odwagą, zdecydowaniem, przebojowością, szybkością.

Czytaj więcej »

Dlaczego nie szanują siebie i nas?

Piłkarze Lecha znów się skompromitowali, załamali swoich kibiców. I znów ujdzie im to na sucho, więc za jakiś czas, niezależnie od tego, kto wtedy będzie trenerem, zrobią nam ten sam numer. Kiedyś mogliśmy podejrzewać, że historyczne klęski wynikały z braku doświadczenia Mariusza Rumaka. Potem także Maciej Skorża nie potrafił się przed nimi obronić. W czasach Jana Urbana nie mamy już wątpliwości. To nie kwestia tego czy innego trenera. To skutek złego zarządzania drużyną, amatorskiego jej prowadzenia.

Czytaj więcej »

Co za wstyd! Co za kompromitacja!

Miało być ściganie ligowej czołówki. Była sromotna porażka z ostatnią drużyną w tabeli. Podbeskidzie poczekało na przyjazd mistrza Polski, by wygrać pierwszy w sezonie mecz na swoim stadionie. Nie dość, że go pokonało, to dokonało pogromu. O wyniku zadecydowała fatalna postawa Lecha w pierwszej połowie, gdy nie podjął walki, nie oddawał strzałów, nieskuteczność w drugiej, katastrofalna gra całej drużyny w defensywie. Drużyna jest tak słaba, że jedyną jej szansą na pokazanie się w Europie jest zdobycie Pucharu Polski,

Czytaj więcej »

W jakim składzie Lech zagra w Bielsku-Białej?

Gdy nie trzeba rotować składem, bo mecze nie odbywają się co trzy dni, trener Lecha w meczu przeciwko Podbeskidziu z pewnością wystawi skład najmocniejszy, na jaki go stać. Punkty są potrzebne, nie ma co eksperymentować, o zwycięstwo nie będzie łatwo. Jedyny ból głowy Jana Urbana to zastąpienie graczy, którzy mieliby pewne miejsce w drużynie, ale z meczu wykluczyli się „zdobyciem” kolejnych żółtych kartek: Karola Linettego i Łukasza Trałki.

Czytaj więcej »

Ciężka przeprawa z Podbeskidziem

Ostatnia drużyna w tabeli zrobi wszystko, by wreszcie wygrać na własnym stadionie, powetować sobie niedawną klęskę w Gdańsku, pokonać mistrza Polski. Zagra bez kompleksów, zapowiada otwartą grę i ciężką walkę. Lech na stratę punktów nie może sobie pozwolić, skoro ma gonić ligową czołówkę. Brak wykartkowanych Linettego i Trałki to szansa dla innych graczy, takich jak Gajos i Jevtić.

Czytaj więcej »

Profesjonalny kontrakt Roberta Gumnego

Siedemnastoletni obrońca Kolejorza zapowiada się na doskonałego piłkarza. Czyni błyskawiczne postępy. Jeszcze niedawno był zawodnikiem drużyny juniorów starszych Lecha. W przerwie zimowej został zaproszony do drużyny rezerw, a już po tygodniu był z pierwszą drużyną na obozie przygotowawczym. Teraz podpisał z Lechem trzyletni kontrakt.

Czytaj więcej »

Piłka wróciła na stadion

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze, murawa przy ulicy Bułgarskiej w stanie agonalnym, ale biegają już po niej piłkarze, a na trybuny wrócili kibice. Tylko dwa miesiąca trwała przerwa w rozgrywkach, nie mogliśmy się doczekać jej końca.

Czytaj więcej »