Co za wstyd! Co za kompromitacja!
Miało być ściganie ligowej czołówki. Była sromotna porażka z ostatnią drużyną w tabeli. Podbeskidzie poczekało na przyjazd mistrza Polski, by wygrać pierwszy w sezonie mecz na swoim stadionie. Nie dość, że go pokonało, to dokonało pogromu. O wyniku zadecydowała fatalna postawa Lecha w pierwszej połowie, gdy nie podjął walki, nie oddawał strzałów, nieskuteczność w drugiej, katastrofalna gra całej drużyny w defensywie. Drużyna jest tak słaba, że jedyną jej szansą na pokazanie się w Europie jest zdobycie Pucharu Polski,
W jakim składzie Lech zagra w Bielsku-Białej?
Gdy nie trzeba rotować składem, bo mecze nie odbywają się co trzy dni, trener Lecha w meczu przeciwko Podbeskidziu z pewnością wystawi skład najmocniejszy, na jaki go stać. Punkty są potrzebne, nie ma co eksperymentować, o zwycięstwo nie będzie łatwo. Jedyny ból głowy Jana Urbana to zastąpienie graczy, którzy mieliby pewne miejsce w drużynie, ale z meczu wykluczyli się „zdobyciem” kolejnych żółtych kartek: Karola Linettego i Łukasza Trałki.