Marcin Kikut: Biznes i futbol – połączenie idealne
O tej porze roku rozpoczynał pan batalię o ligowe który. Teraz przygląda się pan dawnej drużynie jako kibic.
– Czas spędzony z futbolem musi coś po sobie zostawić. Wracają do mnie odczucia związane z profesjonalnym graniem w ekstraklasie. Teraz jednak patrzę na te wydarzenia z pozycji kibica Lecha. Liczę, że wiosna będzie pełna emocji. Jesienią, a właściwie w drugiej jej części Lech bardzo fajnie się wydobył z zapaści, ciągle jest w grze i walczy o najwyższe cele. Z jakim skutkiem – dopiero się przekonamy. Dobrze znam takie odczucia. U trenera Bakero byliśmy na 8-9 miejscu, a załapaliśmy się do europejskich pucharów. Siła mentalna drużyny potrafi zdziałać wiele.