Lech Poznań

Koniec remisów. W Zabrzu musi być zwycięstwo

Każda passa kiedyś się kończy. Także zwycięska passa Górnika Zabrze. Aktualny lider tabeli prędzej lub później zatrzyma się. Najlepiej, by stało się to już w sobotę wieczorem, gdy na nowy stadion w Zabrzu wybiegnie Lech. Gdyby sugerować się poziomem gry, skutecznością obu zespołów, gospodarze byliby faworytem. Nie brakuje na szczęście argumentów także na rzecz Lecha. Jeżeli tylko zagra z takim zaangażowaniem, jak przez godzinę meczu z Wisłą, to wygra.

Czytaj więcej »

Chcemy szaleństwa!

Lech rozegrał dwa mecze, które choć nie przyniosły sportowego sukcesu i nie przybliżyły go do mistrzostwa, to zafascynowały kibiców. W futbolu najgorsze jest to, czego w naszym klubie od lat mamy pod dostatkiem: nuda, przewidywalność, tolerowanie bylejakości, byle tylko nie wymagała wydawania pieniędzy. Bez szaleństwa nie ma futbolu, nie ma sportu. Bez emocji piłka nożna umiera.

Czytaj więcej »

Stanisław Atlasiński, najstarszy Lechita, nie żyje

Urodził się w 1912 roku, był więc o trzy lata starszy od Lecha Poznań, czyli klubu, który przez całe życie nosił w sercu. Jako napastnik w barwach Kolejorza rozegrał ok. 300 spotkań, nikt nie zliczy tych, które potem oglądał jako wierny kibic. Jeszcze kilka lat temu pojawiał się, pod opieką rodziny, przy ulicy Bułgarskiej. Śledził wydarzenia związane z Lechem, sporządzał notatki, chętnie dzielił się przemyśleniami. Zmarł 28 października.

Czytaj więcej »

Trudna sztuka zdobywania bramek

Za remis przyznaje się tylko punkt. Gdyby z trzech ostatnich meczów Lech haniebnie przegrał dwa, skupiając na sobie ostrą krytykę, a jeden wygrał, miałby tyle samo punktów co teraz, po trzech remisach i całkiem niezłej grze. Co z tego, że w Białymstoku, Gdańsku i w spotkaniu przeciwko Wiśle pozostawił po sobie dobre wrażenie, skoro za chwilę może w tabeli znaleźć się za Legią. Tą samą, którą w Poznaniu rozniósł, ale która nie remisuje ostatnio lecz wygrywa.

Czytaj więcej »

Łukasz Trałka znów poprowadzi Lecha do zwycięstwa?

Im starszy, tym lepszy. Przez ostatnie pięć miesięcy strzelił więcej goli niż przez pięć lat. Nie zawodzi, nie traci waleczności nawet na chwilę, w każdym meczu jest czołowym piłkarzem. Otrzymuje więcej zadań ofensywnych nie poprzednio, gdy był typową „szóstką”. Piłka szuka go w polu karnym, a on wie, gdzie się znaleźć, by wykorzystać stały fragment gry.

Czytaj więcej »

Lech osłabiony, ale Wisła bardziej. Muszą być trzy punkty!

Mario Situm nie zagra do końca roku, trener Nenad Bjelica musi znaleźć zastępcę skrzydłowego. Nie do końca zdrowy jest środkowy defensor Rafał Janicki, ale gotów jest w piątek wystąpić. Wciąż nie może grać Nikola Vujadinović, a De Marco z gry wykluczyła czerwona kartka z meczu rezerw. Wisła straciła Pawła Brożka, Patryka Małeckiego, Frana Veleza, Ivana Gozaleza. Lech jest faworytem, ale zwycięstwo łatwo nie przyjdzie.

Czytaj więcej »

Nenad Bjelica zamiesza w składzie?

Trener Lecha zasłynął swego czasu stosowaniem licznych rotacji w składzie swej drużyny. Dzięki niej wiosną grała ona na wysokim poziomie, piłkarze byli spokojni o swoje minuty, rywale niczego nie mogli być pewni. Jesienią, a właściwie latem zmian w składzie było aż za dużo, co utrudniało zgranie się nowego zespołu, przyczyniło się do odpadnięcia z pucharów, słabej postawy w lidze. Potem nastąpiła stabilizacja. Została jednak zakłócona kontuzjami i słabą postawą kilku zawodników.

Czytaj więcej »

Wielki pech Situma. Dwa miesiące leczenia

Jeżeli nie zdarzy się medyczny cud, skrzydłowego Lecha Mario Situma najwcześniej na boisku zobaczymy wiosną. Kontuzja stawu skokowego, której nabawił się w Gdańsku, już w pierwszych minutach meczu przeciwko Lechii, okazała się poważna. Chorwat jest wielkim pechowcem, bo tuż po wyleczeniu poprzedniego urazu wpadł w jeszcze większe kłopoty.

Czytaj więcej »

Żarty się skończyły. Teraz już trzeba wygrywać

Po trzynastu ligowych kolejkach, czyli prawie w połowie zasadniczej części sezonu, można pokusić się o ocenę siły Lecha, jakości transferów, perspektyw na ciąg dalszy rozgrywek. Na pierwszy rzut oka – nie ma się do czego doczepić. Zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, rzadko przegrywa, zdemolował największego przeciwnika, nie dał się pokonać na wyjazdach drużynom, które w poprzednim sezonie w lidze rządziły. Niedosyt jednak jest spory, bo nie udało się wykorzystać słabości głównych rywali.

Czytaj więcej »