Fatalna passa Lecha skończy się. Być może już w niedzielę
Zaangażowanie – jest. Ciężka praca na treningach – jest. Przygotowanie fizyczne – jest. Brakuje tylko ofensywnej kreatywności, pewności siebie. Do dwudziestego metra przed bramką drużyna sobie radzi, ma przewagę. Problemy się zaczynają, gdy trzeba zagrozić przeciwnikowi, podjąć ryzyko. Taką diagnozę postawił trener Nenad Bjelica. Zapowiada zmiany w składzie przed niedzielnym meczem przeciwko Wiśle Płock.