Lech Poznań

Lech potrzebuje napastnika? A kto takiego znajdzie?

Po kolejnym pokazie nieskuteczności, po jeszcze jednej wyjazdowej stracie punktów znów słychać żądania sprowadzenia prawdziwego napastnika. To taki rytuał, coś w rodzaju zaklęcia, albo krzyku rozpaczy. Słyszy się to zawsze, gdy drużyna nie potrafi wygrać. Napastnik by się przydał, ale nie ma gwarancji, że tym razem ludzie odpowiadający za transfery wybiorą właściwego człowieka. Nie konkretny piłkarz jest Lechowi potrzebny ale ktoś znający się na piłkarzach.

Czytaj więcej »

Lech zremisował z Piastem bo przegrał z VAR-em

Trener Bjelica nie mógł skorzystać z usług kilku ważnych piłkarzy, ale i tak miał skład, o którym Waldemar Fornalik nawet nie marzy. Nazwiska nie grają, zwłaszcza gdy zawodnikom dużo brakuje do normalnej formy. Zwycięstwa odnosi cały zespół, a Lecha nie było stać na pokonanie przedostatniej drużyny ligowej tabeli. Był lepszy, miał przewagę, ale brakowało mu pomysłów i skuteczności, atakował schematycznie i jednym tempem. Sytuacja taka powtarza się co tydzień.

Czytaj więcej »

Lech wreszcie wygra na wyjeździe?

Musimy, przynajmniej na jakiś czas, zapomnieć o czasach, gdy Lech wybierał się na mecze z drużynami z dołów tabeli w roli faworyta. W Gliwicach zwykle grało mu się dobrze, rzadko nie wracał do Poznania z kompletem punktów. Piast był jednym z jego ulubionych przeciwników. Zajmuje piąte miejsce, a rywal plasuje się dopiero na piętnastym, ale nie ma takich, co na Lecha postawiliby wszystkie pieniądze. Gra słabo, piłkarze mają wielkie problemy z odzyskaniem formy.

Czytaj więcej »

Lech jedzie do Gliwic. Sprosta Piastowi?

Po zwycięstwie nad Wisłą Płock, z trudem zresztą osiągniętym, atmosfera w drużynie Lecha podobno poprawiła się, piłkarze koncentrują się na treningu, czują się mocniejsi psychicznie. Trudno jednak przewidzieć, czy potrafią wygrać w Gliwicach. Forma piłkarzy Kolejorza jest daleka od optymalnej, a Piastowi, próbującemu wyrwać się ze strefy spadkowej, bardzo zależy na trzecim z rzędu zwycięstwie na własnym stadionie.

Czytaj więcej »

Lech jest przy pieniądzach. Będą zakupy?

Więcej ruchów transferowych dokonuje się nie zimą, lecz przed nowym sezonem. W Lechu było ich ostatnio rekordowo dużo, ale nie można powiedzieć, że przełożyło się to na jakość gry drużyny. Przydałoby się kilka wzmocnień, tym razem prawdziwych. Dzięki współpracy z mBankiem, o którym klub poinformował, kasy na ewentualne transfery nie zabrakłoby – szybciej wpłynęła należność za transfer Jana Bednarka.

Czytaj więcej »

Lech bez Duńczyków?

Nie mieli w niedzielę szczęścia napastnicy Lecha. Christian Gytkjaer strzelił wprawdzie gola w ostatniej minucie pierwszej połowy, ale w drugiej opuścił boisko przedwcześnie z powodu kontuzji. Zamienił go Nicki Bille, który pograł zaledwie 10 minut. Być może młodszy z Duńczyków zdąży się wykurować do kolejnego spotkania, ale pewne to nie jest.

Czytaj więcej »

Punkty są. Gwarancji, że będą kolejne – brak

Lepiej wymęczyć zwycięstwo, pozostawić fatalne wrażenie, przekonać kibiców, że do pokonania kryzysu daleko, czy rozegrać mecz piękny, obfitujący w gole, ale zremisowany? W sytuacji, w jakiej znalazł się Lech, nikt nie ma wątpliwości: najważniejsze są punkty. Kolejna ich strata byłaby klęską. Lech w niedzielę odniósł wreszcie zwycięstwo. Pokonał drużynę grającą na zbliżonym poziomie, ale mającą zdecydowanie mniejsze możliwości i aspiracje. Nie możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Czytaj więcej »

Przełamali się, ale nie zachwycili

Po prawie dwóch miesiącach Lech wreszcie wygrał. Pokonanie u siebie Wisły Płock nie jest dużym wyczynem. Niewiele brakowało, by nie było i tego, bo gra Kolejorza była zła, a momentami fatalna. Drużyna ciągle nie może się pozbyć bojaźliwości, nie jest kreatywna. Do żadnego z kolejnych spotkań nie przystąpi jako faworyt.

Czytaj więcej »

Nerwy zostawić w szatni. Szybko strzelić gola

Wisła Płock nie jest drużyną, której Lech powinien się obawiać. Co prawda ponad miesiąc temu udało jej się zdemolować u siebie Śląsk Wrocław, ale potem poniosła trzy porażki – w Gliwicach, u siebie z Jagiellonią, w Gdańsku. Sezon zaczęła nieźle, pokonała słabego Lecha, potem jednak rzadko punktowała, szczególnie marnie jej idzie na wyjazdach. Lech jest faworytem. Problem tylko w tym, że żadna faworyzowana drużyna nie zawodzi równie często jak on.

Czytaj więcej »