W ostatniej chwili Lech uratował punkt. Potrzebował do tego aż 29 strzałów

Lech przez cały mecz ścigał Wisłę chcąc odrobić stratę z początku spotkania. Dopadł rywala w ostatniej chwili. Zapobiegł niezasłużonej porażce, ale gdyby był odrobinę skuteczniejszy, wygrałby bez trudu. Wiśle pomogli sędziowie. Znów VAR obsługiwała osoba mająca problem albo ze wzrokiem, albo z zachowaniem bezstronności. Samymi remisami Kolejorz mistrzostwa nie zdobędzie. Przed nim kolejne trudne spotkanie – w Zabrzu.

Łukasz Trałka znów poprowadzi Lecha do zwycięstwa?

Im starszy, tym lepszy. Przez ostatnie pięć miesięcy strzelił więcej goli niż przez pięć lat. Nie zawodzi, nie traci waleczności nawet na chwilę, w każdym meczu jest czołowym piłkarzem. Otrzymuje więcej zadań ofensywnych nie poprzednio, gdy był typową „szóstką”. Piłka szuka go w polu karnym, a on wie, gdzie się znaleźć, by wykorzystać stały fragment gry.