
Rusza budowa jeszcze mocniejszego Lecha
Koniec świętowania. Dziesiąte mistrzostwo Lecha stało się faktem, ale teraz trzeba zadbać, by kolejne trofea nie wpadały do klubowej gabloty sporadycznie. Wszystko, co najważniejsze, wydarzy się

Koniec świętowania. Dziesiąte mistrzostwo Lecha stało się faktem, ale teraz trzeba zadbać, by kolejne trofea nie wpadały do klubowej gabloty sporadycznie. Wszystko, co najważniejsze, wydarzy się

Nie można było wymyślić nic gorszego, bardziej szkodliwego niż pozbawienie mistrza kraju zwyczajowego prawa organizowania meczu o Superpuchar Polski. Wydarzenie to zostało w ten sposób

Lech Poznań odbierał już w przeszłości, nie tak bardzo odległej, gratulacje za sukcesy, świetne wyniki, mistrzowskie tytuły. Nigdy jednak nie było ich tyle, co teraz.

To miał być najłatwiejszy z ostatnich w sezonie meczów Lecha. Gdy lider spotyka się na własnym stadionie ze słabeuszem, wynik wydaje się przesądzony. Jednak kandydat

Podobno jest już posprzątane. Nikt Lecha nie dogoni, jego mistrzostwo staje się faktem. Rzeczywiście, wiele i coraz więcej na to wskazuje. Ale niestety nie wszystko.

Gdyby poznański stadion mieścił nie ponad 40, ale na przykład 50 tysięcy osób, po meczach takich, jak ten niedzielny, opuszczałoby go znacznie więcej przeszczęśliwych kibiców.

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli

Nie udało się przywieźć zwycięstwa z Białegostoku, choć niewiele do niego brakowało – determinacji i trochę szczęścia. Strata punktów nie przełożyła się na sytuację w

Piłkarze Lecha wywołali tak duże oczekiwania, że lepiej sobie nie wyobrażać rozczarowania, gdyby coś poszło nie tak, gdyby drużyna „odzyskała” formę z początku sezonu. Lider