Wielka szansa Lecha. Tego zmarnować nie można. Po prostu nie można!

Większego prezentu piłkarze Rakowa Częstochowa nie mogli sprawić fanom Lecha. Tracąc punkty sprawili, że teraz wszystko zależy od głównego rywala. Jeśli powygrywa to, co wygrać musi, będzie można sympatycznej ekipie Marka Papszuna serdecznie gratulować wicemistrzostwa Polski. Jest tylko mały kłopot. Po sobotnim wydarzeniu czołówka tabeli nawet nie drgnęła. Raków wciąż jest liderem.

Mecz Lecha w Warszawie stał się w tej sytuacji ligowym wydarzeniem sezonu. Wszystko wskazuje, że mistrzostwo Polski rozstrzygnie się właśnie tam. Wynik inny niż zwycięstwo Kolejorza zadziała na Raków jak resuscytacja. Znów zacznie oddychać. Musi wprawdzie udać się jeszcze do Kielc, gdzie wygrywanie łączy się z nie byle jakim wysiłkiem, ale wciąż będzie mieć wszystko we własnych rękach.

Nie wiemy, jak dziś spali piłkarze Lecha. W sztabie szkoleniowym pracują ludzie mądrzy. Miejmy nadzieję, że wytłumaczyli tym, co poczuli się mistrzami, że zamiast ekscytować się wynikami na obcych boiskach, powinni skoncentrować się na zadaniu własnym. W tym sezonie bywało już, że cała liga grała pod Lecha, a on zagrał pod innych, zwłaszcza pod Raków. Dał się wyprzedzić, gdy mało kto nie uważał go za pewniaka do mistrzostwa. Bez wykazania hartu ducha nie będzie trofeum. Legia się nie podłoży. Gdy sama nie ma szans na tytuł, jest jej obojętne, do kogo on trafi, a z Lechem ma stare porachunki. Stołecznym kibicom nie uśmiecha się obserwowanie, jak ktoś fetuje sukces na ich stadionie. Zwłaszcza, gdy jest to Lech.

Nigdy jeszcze tak wiele nie zależało od gwiazd Kolejorza. Jeżeli mają zrobić coś wyjątkowego, to właśnie nadszedł ten moment. I dla nich, i dla pozostałych zawodników mecz, który trzeba rozegrać, może okazać się najważniejszym w życiu. Muszą mieć świadomość, że znaleźli się w centrum zainteresowania milionów sprzyjających im Wielkopolan. Panowie, wytrzymajcie! Nie zawiedźcie!

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny

Taktyczna innowacja się broni. Póki co

Nie udało się przywieźć zwycięstwa z Białegostoku, choć niewiele do niego brakowało – determinacji i trochę szczęścia. Strata punktów nie przełożyła się na sytuację w