Wielka rola motywacji

Kilkaset osób, w tym juniorzy Lecha i piłkarze drużyny rezerw z niemałym zainteresowaniem wysłuchało wykładu psychologa sportu, doktora Marcina Kochanowskiego na temat roli motywacji. Spotkanie, zorganizowane przez Lecha, SWPS i Sport Analutics odbyło się w klubie muzycznym B17 pod trybunami INEA Stadionu.

Wykładowca dał wiele przykładów wybitnych sportowców, wielkich drużyn i opowiadał, czego można się od nich nauczyć, jakie wnioski wyciągnąć, jak się na tych przykładach wzorować. Mówił o Karolu Bieleckim, który podczas meczu piłki ręcznej stracił oko, ale on nie wyobrażał sobie życia bez sportowej rywalizacji, choć nie było to łatwe. Michael Jordan nie znosił przegrywać i właśnie to go najbardziej motywowało, stworzyło z niego postać historyczną. Był największą gwiazdą, ale większym szacunkiem w drużynie cieszył się Scottie Pippen, któremu bardziej zależało na zespole niż na osobistych osiągnięciach. Robert Korzeniowski klęskę, jaką było odebranie mu pewnego medalu olimpijskiego, przekuł w zwycięstwa na kolejnych igrzyskach.

Młodzi piłkarze dowiedzieli się, że nie spełnią planów i marzeń jeżeli nie postawią sobie wysokich celów i nie będą do nich dążyć, nie rozpiszą sobie kolejnych kroków, które muszą postawić, wyznaczyć elementy, nad którymi trzeba sukcesywnie pracować. Przegrane się zdarzają, ale przyszły zwycięzca musi nauczyć się podnosić po niepowodzeniu. Były i negatywne przykłady – Maradony, który nie wytrzymał presji, stracił głowę po wielkich sukcesach. Organizatorzy wykładu zapowiadają kontynuację. W czerwcu, na terenie WSPS, wykładowcami mają być prezesi Lecha, a na wrzesień planowany jest wykład promujący kierunek studiów podyplomowych – zarządzanie, marketing i analityka w sporcie.

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił