Szósty zespół ligi Uzbekistanu, AGMK Olmaliq, był drugim sparingowym rywalem Lecha podczas zgrupowania w Abu Zabi. Wynik – 2:1 dla mistrza Polski przy wyraźnej przewadze. Trener wystawił zespół w większości składający się z graczy nie będących pierwszym jego wyborem, przynajmniej teoretycznie. W składzie znalazł się jednak Walemark, zgodnie z ustaleniami dość szybko zmieniony przez młodego Delikata. Oprócz młodzieży obecni byli Ismaheel, Mońka, Gumny, Moutinho.
Dość szybko Kolejorz wyszedł na prowadzenie, gdy zagranie Walemarka, po jego błyskotliwej akcji, przeciął Agnero. Jak było do przewidzenia, znaczną przewagę miał Lech, przeprowadzał płynne akcje wykorzystując wyższe umiejętności i fakt, że rywal dopiero zaczyna się przygotowywać do rozpoczęcia sezonu. Na przeszkodzie zdobycia kolejnych goli stanął brak dokładności, zdecydowania wynikające ze zmęczenia treningami. Po nieudanych akcjach w ofensywie rywal wyprowadzał kontry, po których mogło dojść do wyrównania.
Kilka minut przed końcem pierwszej połowy Lechowi udało się przeprowadzić płynną akcję pod bramką AGMK Olmaliq. Seria szybkich podań, Agnero obsłużył Bengtssona, który pewnie strzelił i było 2:0 dla Lecha. Chwilę później niespodziewanie piłkarze z Uzbekistanu mogli złapać kontakt, piłka odbiła się od poprzeczki, a dobitka była niecelna.
Początek drugiej połowy nie charakteryzował się równie dużą przewagą Lecha, Uzbecy częściej niż przed przerwą byli przy piłce, choć już po kilku minutach Kolejorz był bliski podwyższenia wyniku, gdy Gmur przepuścił piłkę, by doszedł do niej Ismaheel, ale ostatecznie minęła ona słupek z niewłaściwej strony. W 58 minucie boisko musiał opuścić obiecująco grający Agnero. Pod własną bramką, wybijając piłkę głową po rzucie rożnym, zderzył się z rywalem i trener zmienił go na młodziutkiego Wojciecha Szymczaka. Nie obyło się bez szycia rozciętego łuku brwiowego.
W miarę upływu minut i coraz wyżej wznoszącego się słońca tempo gry malało. Wciąż jednak Lech miał wyraźną przewagę, po prostu był dużo lepszy, a wyróżniali się młodzi gracze. Z dystansu uderzał Delikat, bliski szczęścia był Szymczak. Jednak kilka minut przed końcem niespodziewanie Uzbecy zdobyli gola, po niepewnej interwencji Andreeva. Bułgar źle odbił piłkę, która trafiła do rywala, a przy strzale był bezradny. Rywal nabrał animuszu, z ochotą atakował i wykorzystał niecelne zagrania Kolejorza w środku pola. Blisko było wyrównania. Jednak w samej końcówce mistrz Polski umiejętnie utrzymywał się przy piłce, był nawet bliski podwyższenia wyniku.
Skład Lecha:
Andreev, Gumny, Mońka, Prajsnar (80 Kowalski), Moutinho, Ismaheel, Dudek, Gmur (88 Kędziora), Bengtsson, Walemark (23 Delikat), Agnero (59 Szymczak).



