Piłkarki Lecha znów zwycięskie

Beniaminek Ekstraligi kobiet, Lech Poznań UAM, po pierwszych trzech meczach znajduje się w czołówce tabeli. W debiucie zespół pokonał na boisku GOSiR w Plewiskach Stomilanki Olsztyn po golu Julii Przybył. Tydzień temu, w starciu w Krakowie z UJ, padł remi 1:1. Teraz poznanianki pokonały Pogoń Tczew 3:1. Bohaterką znów była Julia Przybył, autorka dwóch goli i asysty.

Na trybunie stadionu w Plewiskach, mimo nieciekawej, chłodnej aury, zebrała się spora grupa fanów. Jeden z nich dął w trąbkę, a samotny kibic-wokalista z Tczewa na całe gardło wykonywał klubowe przyśpiewki. Zapachniało więc egzotyką. W pierwszej części meczu lekką przewagę miały zawodniczki przyjezdne. Gra toczyła się głównie na połowie Lecha. Na szczęście dla niego pewnie broniła Jagoda Sapor, która świetnie odbiła piłkę po mocnym i celnym uderzeniu z dystansu.

W miarę upływu czasu coraz więcej do powiedzenia miały Lechitki. Lepiej radziły sobie z piłką, długimi momentami nie wypuszczały przeciwniczek z ich połowy. Wreszcie dobre podania otrzymała Julia Przybył, pobiegła samotnie lewą stroną boiska i celnie strzeliła obok bramkarki, która nie mogła się zdecydować, czy wybiec przed pole karne, czy zostać na linii. Radość w drużynie i na trybunie była po objęciu prowadzenia duża.

W drugiej połowie początkowo niewiele się działo. Długo się zapowiadało, że wynik z pierwszej połowy zostanie utrzymany do końca, jednak w 80 minucie zawodniczki z Tczewa wyrównały po rzucie karnym. Po kilku minutach pani sędzia karnego przyznała gospodyniom, które po uderzeniu Julii Przybył wyszły na prowadzenie, a potem jeszcze dobiły rywalki po uderzeniu Kwiatkowskiej, której asystowała Julia Przybył.

Udostępnij:

Podobne

Przetrwał. Wrócił. Zostaje w Lechu

Fatalny, najgorszy okres w przygodzie Radosława Murawskiego z futbolem wreszcie za nim. W meczu z Legią wrócił na boisko po dokładnie 364 dniach zmagania się