Wydarzenia

Lech osłabiony, ale Wisła bardziej. Muszą być trzy punkty!

Mario Situm nie zagra do końca roku, trener Nenad Bjelica musi znaleźć zastępcę skrzydłowego. Nie do końca zdrowy jest środkowy defensor Rafał Janicki, ale gotów jest w piątek wystąpić. Wciąż nie może grać Nikola Vujadinović, a De Marco z gry wykluczyła czerwona kartka z meczu rezerw. Wisła straciła Pawła Brożka, Patryka Małeckiego, Frana Veleza, Ivana Gozaleza. Lech jest faworytem, ale zwycięstwo łatwo nie przyjdzie.

Czytaj więcej »

Nenad Bjelica zamiesza w składzie?

Trener Lecha zasłynął swego czasu stosowaniem licznych rotacji w składzie swej drużyny. Dzięki niej wiosną grała ona na wysokim poziomie, piłkarze byli spokojni o swoje minuty, rywale niczego nie mogli być pewni. Jesienią, a właściwie latem zmian w składzie było aż za dużo, co utrudniało zgranie się nowego zespołu, przyczyniło się do odpadnięcia z pucharów, słabej postawy w lidze. Potem nastąpiła stabilizacja. Została jednak zakłócona kontuzjami i słabą postawą kilku zawodników.

Czytaj więcej »

Wielki pech Situma. Dwa miesiące leczenia

Jeżeli nie zdarzy się medyczny cud, skrzydłowego Lecha Mario Situma najwcześniej na boisku zobaczymy wiosną. Kontuzja stawu skokowego, której nabawił się w Gdańsku, już w pierwszych minutach meczu przeciwko Lechii, okazała się poważna. Chorwat jest wielkim pechowcem, bo tuż po wyleczeniu poprzedniego urazu wpadł w jeszcze większe kłopoty.

Czytaj więcej »

Strzelanina w Gdańsku. Lech był lepszy, ale tylko zremisował z Lechią

Niesamowity mecz Kolejorza, pełen zwrotów akcji, z wieloma golami. Lech dwukrotnie przegrywał, po czerwonej kartce dla przeciwnika wyszedł na prowadzenie, ale korzystnego wyniku nie dowiózł do końca, bo też stracił piłkarza – intelektem nie błysnął Radut, prosząc się o kartki. Przy odrobinie szczęścia można było wygrać, bo fizycznie Lech lepiej wytrzymał intensywny mecz, mimo straty kontuzjowanych zawodników.

Czytaj więcej »

„Maki” chce z Gdańska przywieźć zwycięstwo

Dwa wyjazdowe mecze Lecha pod rząd, oba z poprzednimi klubami Macieja Makuszewskiego. Przeciwko Jagielloni grać nie mógł z powodu żółtych kartek, pojechał jednak do Białegostoku, spotkał się ze znajomymi, z trybun wspierał Lecha. W Gdańsku już zagra, a będzie miał ludziom z tamtejszego klubu coś do udowodnienia. – Zostawiłem tam mnóstwo zdrowia, a z dnia na dzień dowiedziałem się, że nie jestem już potrzebny – przypomina skrzydłowy.

Czytaj więcej »

Nicki złamał nos. Christian się odblokuje?

Z jednym napastnikiem jedzie do Gdańska Lech na bardzo ważny i trudny mecz przeciwko Lechii. Straciła ona mnóstwo punktów, zajmuje dopiero dwunaste miejsce w tabeli, ale skład ma na czołową pozycję w ekstraklasie i w meczu z liderem tabeli będzie chciała tego dowieść. Każdemu meczowi między tymi drużynami towarzyszą wielkie emocje, sypią się kartki i dyskwalifikacje. Gorąco będzie też w sobotni wieczór.

Czytaj więcej »

„Guma” robi karierę

Żaden piłkarz Lecha nie rozwinął się w krótkim czasie tak bardzo, jak Robert Gumny. Ledwo skończył 19 lat, a jest pierwszym wyborem Nenada Bjelicy. Gra coraz lepiej i coraz pewniej. To kolejny wychowanek, który – jeśli nie nastąpi nic, co zakłóci jego rozwój – będzie grać w topowej europejskiej lidze. Wciąż jednak ma nad czym pracować. Szczególnie duże rezerwy tkwią w jego grze defensywnej.

Czytaj więcej »

Lech jedzie do Gdańska. Bez napastników będzie trudno

Polska liga jest tak wyrównana, że żadna drużyna nie może czuć się faworytem w żadnym spotkaniu. Lider tabeli jedzie na mecz przeciwko drużynie plasującej się po dwunastu kolejkach tuż nad strefą spadkową, ale więcej szans na zwycięstwo daje się gospodarzom. Ani lider nie jest tak mocny, ani drużyna z dołu tabeli tak słaba. Jeśli goście zagrają tak, jak w drugiej połowie poprzedniego meczu, wrócą do domu bez punktów.

Czytaj więcej »

Drużyna składa się z piłkarzy. Trzeba umieć ich znaleźć

Szkoda meczu w Białymstoku. Lech był bliski odczarowania tamtejszego stadionu. Nie odniósł sukcesu, bo drużyna ma zbyt wiele słabych punktów. Nie wygra się meczu, gdy brakuje piłkarzy z jakością zbliżoną do poziomu choćby słabej polskiej ligi. Duńscy napastnicy, którzy mają poprowadzić Lecha do mistrzostwa, być może załapaliby się do składu klubów z dolnych rejonów tabeli, ale nawet tam nie byliby wyróżniającymi się postaciami.

Czytaj więcej »