Strzelanina w Gdańsku. Lech był lepszy, ale tylko zremisował z Lechią
Niesamowity mecz Kolejorza, pełen zwrotów akcji, z wieloma golami. Lech dwukrotnie przegrywał, po czerwonej kartce dla przeciwnika wyszedł na prowadzenie, ale korzystnego wyniku nie dowiózł do końca, bo też stracił piłkarza – intelektem nie błysnął Radut, prosząc się o kartki. Przy odrobinie szczęścia można było wygrać, bo fizycznie Lech lepiej wytrzymał intensywny mecz, mimo straty kontuzjowanych zawodników.
„Maki” chce z Gdańska przywieźć zwycięstwo
Dwa wyjazdowe mecze Lecha pod rząd, oba z poprzednimi klubami Macieja Makuszewskiego. Przeciwko Jagielloni grać nie mógł z powodu żółtych kartek, pojechał jednak do Białegostoku, spotkał się ze znajomymi, z trybun wspierał Lecha. W Gdańsku już zagra, a będzie miał ludziom z tamtejszego klubu coś do udowodnienia. – Zostawiłem tam mnóstwo zdrowia, a z dnia na dzień dowiedziałem się, że nie jestem już potrzebny – przypomina skrzydłowy.