Wydarzenia

Kibice zobaczą mecz z Szachtiorem. Na własne oczy

Wojewoda wielkopolski, na wniosek władz klubu, zmniejszył karę nałożoną za protest kibiców podczas ostatniego meczu w ubiegłym sezonie. Zamiast pięciu meczów ligowych i trzech pucharowych, trybuny będą zamknięte tylko na dwa mecze ligowe i jeden pucharowy. Ta druga kara została odcierpiana podczas starcia z Gandzasarem, więc w czwartek na mecz mogą przyjść wszyscy chętni.

Czytaj więcej »

Ból zębów trochę mniejszy. Lech czyni postępy

W niedzielę kolejna weryfikacja – mecz przeciwko Cracovii. Trener Lecha cieszy się, że zespół gra coraz lepiej. To jednak nie jest jeszcze poziom z czasów, gdy sam był zawodnikiem. Największy problem występuje w defensywie. Obecni obrońcy nigdy nie zagrają jak Bosacki z Arboledą, Djurdjecić z Henriquezem, czy Kikut z Wojtkowiakiem.

Czytaj więcej »

Portugalska jakość Lecha

Lech na Białorusi grał dużo lepiej niż w Armenii, szczególnie w pierwszej połowie, można więc było mieć nadzieję na dobry wynik. Gytkjaer trafił nawet piłką w słupek. Po przerwie, za sprawą beznadziejnej obrony, Kolejorz łatwo stracił gola. Szło mu coraz gorzej, więc wydawało się, że nie stać go na wyrównanie. Od czego jednak portugalskie nabytki. Błysk klasy Tiby i Amarala wystarczył do zdobycia gola dającego duże szanse na awans. Kolejna bramka w końcówce.

Czytaj więcej »

W trzeciej rundzie KRC Genk

Najpierw trzeba zmierzyć się z Szachtiorem Soligorsk. Pierwszy mecz w czwartek na Białorusi, tydzień później rewanż na pustym stadionie przy Bułgarskiej. Jeśli uda się awansować, przeciwnikiem Lecha w trzeciej rundzie będzie KRC Genk, piąta drużyna ligi belgijskiej. Wcześniej musi ona wyeliminować ekipę z Luksemburga, CS Fola Esch, ale to wydaje się formalnością.

Czytaj więcej »

Tiba dał Lechowi zwycięstwo

Wiemy, że za wysoką jakość trzeba dobrze zapłacić. Wiemy też, jak dużo może kosztować kunktatorstwo. Po uzyskaniu na początku meczu prowadzenia słabnący Lech grał zachowawczo, na przetrwanie. Stracił gola, był bliski straty nawet jednego punktu. Wtedy strzałem z serii „stadiony świata” zwycięstwo uratował mu Pedro Tiba, za którego klub zapłacił milion euro. Udany ligowy debiut trenera Djurdjevicia, wciąż mu jednak brakuje solidnych piłkarzy.

Czytaj więcej »

Amaral oficjalnie w Lechu

João Pedro Reis Amaral, po pomyślnym zaliczeniu medycznych testów, podpisał z Lechem czteroletni kontrakt. W ten sposób drużyna zwiększyła siłę ofensywną. Portugalczyk nie jest klasycznym środkowym napastnikiem, nie będzie kopią Gytkjaera. Dobrze się też czuje wspierając wysuniętego atakującego, potrafi rozgrywać, może być skrzydłowym.

Czytaj więcej »

Lech w Płocku faworytem nie będzie

Piłkarze Lecha twierdzą, że do Płocka jadą po zwycięstwo, a stać ich na nie, bo gorzej niż w Armenii zagrać nie można. Kibice natomiast są pełni obaw. Uważają, że w obecnej formie i w aktualnym składzie trudno będzie pokonać kogokolwiek. Nikt, kto kieruje się zdrowym rozsądkiem nie widzi Lecha wśród faworytów do wygrania ligi.

Czytaj więcej »

Amaral na testach w Lechu. W sobotę podpisze kontrakt

Mocno osłabiona na początku sezonu kadra Lecha będzie trochę mocniejsza. Do Poznania w sobotę przyjechał João Pedro Reis Amaral, portugalski napastnik. Jeśli pomyślnie przejdzie testy medyczne, podpisze czteroletni kontrakt, a Lech pobije transferowy rekord. Za piłkarza Benfiki Lizbona zapłaci półtora miliona euro. 

Czytaj więcej »

O włos od blamażu. Awans Lecha mimo fatalnej postawy

Brakowało sekund, by do listy z Żaligirisem, Stjarnanem dopisać Gandzasar Kapan. Katastrofalnie grający, całkowicie pozbawiony woli walki Lech przegrywał z zespołem z Armenii. Rywal miał kolejne okazje bramkowe. Celne dośrodkowanie Jevticia i wyjście do piłki i celny strzał głową Trałki uratował Lecha przed jeszcze jednym blamażem.

Czytaj więcej »