Wartościowy remis Kiboli

W trzeciej kolejce rozgrywek okręgówki tegoroczny beniaminek zremisował z Orkanem Konarzewo. Drużyna Wiary Lecha od 54. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce Jana Makowskiego, ale utrzymała jednobramkowy remis.

Na jednym z największych boisk w Wielkopolsce przyszło zmierzyć się Orkanowi Konarzewo z Wiarą Lecha. Kibole przeważali od pierwszych minut, ale znów nie potrafili tego udokumentować. Jako pierwszy przed szansą stanął Wyka, ale wypuścił sobie zbyt daleko futbolówkę podczas mijania bramkarza gospodarzy i ta opuściła plac gry.

Twarde i dosyć nierówne boisko, a także wzmagający się wiatr nie sprzyjał kombinacyjnej grze kiboli. Wręcz sprzyjał błędom w przyjęciu i brzydkiemu meczowi. Po jednym z takich błędów na prowadzenie wysunęli się gospodarze w 24. minucie.

Kwadrans trwała pogoń lechitów o wyrównującą bramkę. W sytuacji sam na sam znalazł się Niedźwiedzki i przelobował golkipera Orkana. Do końca spotkania nikt poza Smurą nie znalazł się już tak blisko strzelenia bramki. Pomocnik DWL uderzył w drugiej połowie na bramkę gospodarzy, ale futbolówka odbiła się tylko od zewnętrznej części słupka.

Następny mecz Drużynę Wiary Lecha czeka już w środę o godzinie 17:00 w Łopuchowie drugiej rundzie okręgowego Pucharu Polski z KS Łopuchowo.

Orkan Kona­rzewo — K.K.S. Wiara Lecha 1:1 (1:1)

Bramki:goście 24′ — 39′ Niedźwiedzki

Żółte kartki:2 goście — 15′, 57′ J. Makow­ski, 82′ Krystkowiak

Czer­wone kartki:57′ J. Makow­ski (druga żółta)

DWL:Kaczmarek — Krystkowiak,  Smuniewski, Sł. Makowski — Pawlaczyk, J. Makowski– Niedźwiedzki (80′ Kuznowicz), Smura, St. Makowski, Kwaśnik — Wyka

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.