[widgetkit id=106] |
Pierwsza bramka dla Stilonu padła po ewidentnym błędzie defensywy Polonii. Czech wyrównała po indywidualnej akcji, a tuż po przerwie gospodynie wyszły na prowadzenie. Nie poszły niestety za ciosem, pozwoliły zawodniczkom Stilonu utrzymywać się przy piłce. Dopiero w ostatnim kwadransie mecz zrobił się ciekawym, emocjonującym widowiskiem. Wyrównująca bramka dla Stilonu padła krótko przed końcowym gwizdkiem.
Oto, co o meczu powiedziała obecna na meczu Agnieszka Rezler, była zawodniczka Polonii grająca obecnie w Niemczech: – Polonia Poznań momentami tworzyła składne akcje, jednak było widać, że zespół z Gorzowa jest lepiej przygotowany fizycznie. Przeciwniczki były o jeden krok szybciej przy piłce. Mimo tego, że mecz toczył się w środkowej strefie boiska, obie drużyny miały dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Można pochwalić poznanianki za odrobienie strat, chociaż Polonia niepotrzebnie cofnęła się do defensywy po strzeleniu drugiej bramki. Gorzowianki wykorzystały to ustawienie i w końcówce meczu doprowadziły do wyrównania.
Polonia: Dewicka – Tyl, Czudzińska, Kłosek (36 Sikora), Filipiak (75 Beszterda), Marczak, Ulikowska, Zając, Szafran, Czech, Sroczyńska.
Stilon: Rozmiarek – Szafrańska, Nowicka, Sokołowska (25 Górka), Zdunek, Czyżewska (82 Czarnik), Brzozowska (73 Waszkiewicz), Walczyk, Mazur, Pietroczuk, Karaczyn.



