Remis piłkarek Polonii Poznań z solidną drużyną

Stomil Gorzów rok temu występował w ekstralidze. Po spadku do I ligi drużynę opuściło wiele zawodniczek. Także w Polonii Poznań wystąpiły duże ruchy kadrowe. Mecz był jednak ciekawy, zakończył się remisem 2:2. Bramki zdobyły Czech (32) i Ulikowska (46) dla Polonii, a oba gole dla Stilonu były dziełem Nowickiej (20 i 88).


[widgetkit id=106]

Pierwsza bramka dla Stilonu padła po ewidentnym błędzie defensywy Polonii. Czech wyrównała po indywidualnej akcji, a tuż po przerwie gospodynie wyszły na prowadzenie. Nie poszły niestety za ciosem, pozwoliły zawodniczkom Stilonu utrzymywać się przy piłce. Dopiero w ostatnim kwadransie mecz zrobił się ciekawym, emocjonującym widowiskiem. Wyrównująca bramka dla Stilonu padła krótko przed końcowym gwizdkiem.

Oto, co o meczu powiedziała obecna na meczu Agnieszka Rezler, była zawodniczka Polonii grająca obecnie w Niemczech: – Polonia Poznań momentami tworzyła składne akcje, jednak było widać, że zespół z Gorzowa jest lepiej przygotowany fizycznie. Przeciwniczki były o jeden krok szybciej przy piłce. Mimo tego, że mecz toczył się w środkowej strefie boiska, obie drużyny miały dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Można pochwalić poznanianki za odrobienie strat, chociaż Polonia niepotrzebnie cofnęła się do defensywy po strzeleniu drugiej bramki. Gorzowianki wykorzystały to ustawienie i w końcówce meczu doprowadziły do wyrównania.

Polonia: Dewicka – Tyl, Czudzińska, Kłosek (36 Sikora), Filipiak (75 Beszterda), Marczak, Ulikowska, Zając, Szafran, Czech, Sroczyńska.

Stilon: Rozmiarek – Szafrańska, Nowicka, Sokołowska (25 Górka), Zdunek, Czyżewska (82 Czarnik), Brzozowska (73 Waszkiewicz), Walczyk, Mazur, Pietroczuk, Karaczyn.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym