Tomasz Kędziora wrócił do Lecha

Nie tylko Barry Douglas i Dawid Kownacki mogą zostać ponownie mistrzami Polski w barwach Lecha Poznań. Także Tomasz Kędziora. Wychowanek Kolejorza podpisał kontrakt obowiązujący do końca obecnego sezonu. Wrócił do Lecha, gdy na Ukrainie wybuchła wojna i Dynamo Kijów, do którego przeszedł w 2017 roku, nie może rozgrywać meczów.

FIFA wprowadziła regulacje pozwalające na to, by tacy piłkarze mogli wiązać się chwilowo z innym klubem. Lech zgodził się, by piłkarz, po ewakuacji z Ukrainy, trenował z jego drużyną. Miał propozycje umowy z mocnymi klubami dobrych europejskich lig, ale przystał na propozycję klubu walczącego o mistrzostwo Polski.

– Czuję się tutaj bardzo dobrze. Miałem przyjemność grać już w Lechu, pamiętam to, co działo się tutaj wcześniej. Trochę ludzi zostało tutaj, może nie w samej drużynie, ale w sztabie czy w pionie klubowym. Zespół się zmienił, ale jest naprawdę wysoka jakość i wszystko, by osiągnąć cele, które zostały założone przed sezonem. Trenuję już prawie dwa tygodnie z drużyną, jestem gotowy fizycznie i psychicznie, żeby zagrać w sobotę – mówi obrońca Lecha.

Fot. lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Podobne

Wygrana bez satysfakcji

Punkty przywożone z wyjazdów zawsze cieszą. Jednak mecz Lecha na stadionie ŁKS-u pozostawia niesmak i świadomość, że jeszcze jedna kompromitacja była o włos. Przeciwnik to

Wyszarpane zwycięstwo Lecha

Piłkarze Kolejorza nareszcie nie zawiedli, choć kibiców swych mogli doprowadzić do zawału serca. Walczyli z beniaminkiem desperacko próbującym utrzymać się w lidze, a niewiele brakowało,