WTK, bo to ona realizowała transmisję, wzięła na swoje barki ciężar zbyt duży. Nie dała rady, najadła się wstydu, zawiodła wiele osób. Kibice Lecha, którzy zapłacili za transmisję, a nie mogli korzystać z usługi, byli oburzeni. Partner Lecha uczciwie przyznał się do błędu, wydał oświadczenie. Oto jego treść:
„Szanowni Państwo,
W imieniu Zarządu WTK, jako realizatora telewizyjnego i producenta sygnału z meczu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy, pragnę najmocniej przeprosić wszystkich Kibiców Kolejorza oraz Widzów, którzy doświadczyli poważnych problemów technicznych w odbiorze transmisji i z tego powodu nie mogli na żywo doświadczać emocji związanych z awansem Lecha Poznań do kolejnego etapu zmagań w europejskich pucharach.
Usługa PPV, którą zaoferowaliśmy we współpracy z firmą Jupiter Integration w wyniku przeciążenia serwerów, zwłaszcza w czasie trwania pierwszej połowy, była niedostępna. W związku z niniejszym każdy widz, który wykupił dostęp do transmisji otrzyma zwrot pełnej kwoty zakupu, tj. 9,90 zł brutto (lub wyższej, jeśli dokonał płatności kilkakrotnie).
Pragnę podkreślić, że w przyszłości dołożymy wszelkich starań, by podobna sytuacja nie miała miejsca. Wierzę, że podjęcie wyzwania jakim było zapewnienie dostępu do transmisji z meczu w usłudze PPV tysiącom Kibiców i Widzów, mimo niepowodzenia, pozwoli nam optymalnie przygotować się do kolejnych tego typu realizacji.
Zwroty zostaną dokonane automatycznie na konta, z których zostały przelane.
Z wyrazami szacunku,
Krzysztof Szydłowski
Prezes Zarządu WTK
Dyskusja na ten temat trwa. „A nie mówiłem, że tak będzie?” – tak brzmi najczęściej powtarzane zdanie. Inni zapewniają, że i tak nie mieli zamiaru płacić dychy za „oglądanie padaki” w wykonaniu Lecha. Inni mówią, że oświadczenie prezesa WTK i zwrot pieniędzy zamyka temat, a postawa Lecha w meczu z FK Haugesund nie była „padaką”. I tylko jedno nie ulega wątpliwości: jeżeli idea wdrażania systemu PPV nie umarła na starcie, wielu potencjalnych nabywców w przyszłości podejdzie do tego ostrożnie. Taka jest cena falstartu.




