





Dawno nie było tak pięknie. Czujemy dumę obserwując, co się dzieje w Warszawie po niedzielnych wydarzeniach. Najpierw zapanowała jakże miła dla uszu cisza na stadionie,

Buńczuczne, momentami bezczelne wypowiedzi Papszuna brzmią trochę inaczej, gdy jego Legia poległa na własnym stadionie z mistrzem Polski. Trzeba przyznać, że była groźna, grała intensywnie,

Tak ciężko jeszcze nie było. Owszem, Lech grywał długimi okresami po dwa mecze w tygodniu, przeplatając je długimi podróżami, ale nie miał aż tak nielicznej

Różnica między ekipą z najlepszej ligi świata i z naszej tzw. ekstraklasy była uderzająca, mimo iż Mistrz Polski i aktualny wicelider tabeli zmierzył się z