Pożegnaliśmy „Lulusia”

Wielu kibiców Lecha, byłych i obecnych piłkarzy uczestniczyło we wtorkowym pogrzebie Henryka Zakrzewicza. Nie zabrakło władz klubu, trenera Nenada Bjelicy, kilku jego podopiecznych, ludzi Kolejorza, przyjaciół Zmarłego. Odszedł człowiek, który jak nikt inny miał Lecha w sercu. Był blisko klubu zawsze, gdy świetnie mu się powodziło i w czasach, gdy wiodło mu się dużo gorzej.

Nad grobem przemówił Jerzy Łupicki, jeden z przyjaciół „Lulusia” w burzliwych latach 80. Barwnie wspominał czasy, gdy Henryk Zakrzewicz był królem życia. Głos zabrali też wzruszeni Mirosław Okoński, czyli „Paganini polskiej piłki”, jak go „Luluś” nazywał oraz Mariusz Fontowicz, człowiek z sercem, opiekujący się Zmarłym w najtrudniejszym, ostatnim okresie. Odtworzył wypowiedź „Lulusia” apelującego do piłkarzy Kolejorza, by końcówkę mieli piorunującą. Przybyłym podziękował Roman Klamycki. Nie zabrakło flag, szalików, był też sztandar Lecha, zapłonęły race.

 

Udostępnij:

Podobne

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego