Pierwsza w Polsce telewizja klubowa

Lech Poznań znów jest pionierem. Jako pierwszy będzie miał własny, powszechnie dostępny kanał telewizyjny. To efekt podpisania sponsorskiej umowy z firmą INEA.

To druga już umowa z tą firmą. Wykupiła ona nazwę obiektu przy ulicy Bułgarskiej, który teraz nazywa się INEA Stadion. Teraz dodatkowo została, na pięć lat, sponsorem Premium. Nazwa firmy pojawi się na rękawach koszulek zawodników Lecha i na bandach reklamowych na stadionie, co rok sponsor będzie płacić określoną kwotę pieniędzy (prawdopodobnie ok. 700 tysięcy zł), ma prawo wykorzystywać nazwę klubu we własnych materiałach promocyjnych i podczas działań marketingowych. Przede wszystkim jednak INEA została sponsorem technologicznym klubu.

Lech ma już klubową telewizję, dzięki której kibice mogą oglądać ciekawie zrealizowane materiały filmowe, skróty meczów, wywiady, relacje z ważnych wydarzeń. Jest ona jednak dostępna tylko w Internecie. Teraz Lech doczeka się własnego kanału emitowanego codziennie przez 14 godzin w sieci kablowej firmy INEA. Abonenci nie poniosą dodatkowych kosztów.

Jest to więc dobra wiadomość dla tych Wielkopolan, którzy korzystają z „kablówki” tej firmy. Pozostali muszą jeszcze obejść się smakiem i mieć nadzieję, że w Internecie obejrzą skrótowe wersje niektórych audycji, w objętości nie mniejszej niż do tej pory. Liczba abonentów sieci INEA wynosi ok. 100 tysięcy, sieć kablowa pokrywa tylko część miasta, nie dociera do osiedli położonych w pobliżu śródmieścia. Lechowi kibicuje i klubem się interesuje wielokrotnie większa liczba osób. Jak jednak zapewnia Janusz Kosiński, prezes nowego sponsora Lecha, sieć będzie rozbudowywana.

Nowy kanał telewizyjny, o charakterze life stylowym, ma być dostępny po wakacjach. Będzie promować klub i jego wartości wzorując się na podobnych programach funkcjonujących w innych krajach. Nie wiadomo jednak, czy uda się porozumieć z siecią Canal+, mającą prawa do transmisji telewizyjnych z wszystkich meczów T-Mobile Ekstraklasy, w sprawie nadawania transmisji z poślizgiem, tak jak to się dzieje w kanałach telewizyjnych markowych europejskich klubów. Być może INEA nie przystanie na finansowe żądania nadawcy. Wiceprezes Tomasz Zmyślny twierdzi natomiast, że w grę wchodzą mecze archiwalne, sprzed lat, choć i tu mogą wystąpić problemy prawno-własnościowe.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym